Reklama

Szkocja dalej od niepodległości po orzeczeniu sądu. „Problemem nie są sędziowie, ale prawo”

Sąd Najwyższy orzekł, że Edynburg nie może sam rozpisać referendum niepodległościowego. Jak pięć lat temu Katalonia.
45 proc. Szkotów opowiada się za niepodległością, a 46 proc. jest temu przeciwna

45 proc. Szkotów opowiada się za niepodległością, a 46 proc. jest temu przeciwna

Foto: AFP

Przewodniczący składu orzekającego Lord Reed wskazał, że los prowincji należy do obszarów „zarezerwowanych” dla rządu w Westminster i nie wchodzi w skład prerogatyw władz regionalnych, bo ewentualne pójście Szkocji własną drogą miałoby konsekwencje dla całego królestwa. Dlatego szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon będzie musiała uzyskać zgodę premiera Rishiego Sunaka przed zorganizowaniem głosowania w tej sprawie. Ten zaś, podobnie jak wcześniej Theresa May i Boris Johnson (Liz Truss była za krótko na stanowisku, aby móc się wypowiedzieć), takiej zgody stanowczo odmawia.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama