Czytaj więcej

"Rzeczpospolita" o katastrofie ekologicznej na Odrze: Najnowsze informacje i komentarze

- Niezwłocznie po wpłynięciu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w tej sprawie, prokuratura wszczęła postępowanie w tej sprawie. 12 sierpnia na moje polecenie, jako prokuratora generalnego, powołany został duży zespół śledczych składający się z siedmiu doświadczonych prokuratorów i pięciu policjantów, który prowadzi niezwykle intensywne czynności procesowe nie zważając na porę dnia i dni wolne od pracy. Sprawa wymaga działań nadzwyczajnych i tak pracuje prokuratura. 

Zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak poinformował, że zawiadomienie w sprawie zanieczyszczenia Odry zostało złożone 10 sierpnia, a dzień później wszczęto postępowania.

Czytaj więcej

Kontrola w państwowej spółce. Media wiosną informowały o martwych rybach

- Wszystkie czynności są prowadzone w ścisłej współpracy z departamentem zwalczania przestępczości środowiskowej GIOŚ. W toku śledztwa prokuratorzy skupili się na zabezpieczenia materiału dowodowego - przekazał Sierak. W ciągu czterech dni przesłuchano 228 świadków, przeprowadzono 12 oględzin miejsc na różnych odcinkach Odry, wydano siedem postanowień o powołaniu biegłych, wydano 24 postanowienia o żądaniu wydania rzeczy od instytucji, zabezpieczono monitoring przyrzeczny. 

- Aktualnie uzyskiwane są wyniki badań próbek pobieranych przez WIOŚ oraz załączane są wyniki kontroli w zakładach umiejscowionych wzdłuż brzegu Odry - mówił Sierak. - Na obecnym etapie nie wynika co było przyczyną zmian chemicznych w wodzie - dodał.

- Musimy włączyć hipotezę związaną z działalnością przestępczą, ale również musimy znaleźć przyczynę, jeśli do śnięcia doszło z przyczyn naturalnych - mówił wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

Czytaj więcej

Katastrofa na Odrze. Posłowie KO przeprowadzają kontrole w KPRM i RCB

- 3 sierpnia minister Michał Mistrzak, niestety trochę emocjonalnie został odwołany, błędnie odwołany ze stanowiska Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, wysłał pisma o konieczności podjęcia działań we współpracy z innymi służbami. Główny Inspektor Ochrony Środowiska nie jest organem, który może podjąć działania w terenie. To wojewoda ponosi odpowiedzialność za zarządzanie kryzysowe. To pismo nie spotkało się z odpowiednią reakcją - mówił wiceminister.

- Zgadzam się z panem premierem, ze zbyt późno informacja do niego dotarła. Dzisiaj mowa jest o tym, aby prześledzić łańcuch odpowiedzialności. Dzisiaj jest moment na wyjaśnienie tej sprawy - kontynuował.

Dziennikarze dopytywali później Zbigniewa Ziobrę, czy decyzja premiera Morawieckiego o odwołaniu Głównego Inspektora Ochrony Środowiska była błędna. - Nie mówimy o błędach, mówimy o presji, w jakiej znalazły się różne osoby. Wszyscy byliśmy pod wielkim wrażeniem katastrofy ekologicznej - mówił prokurator generalny.

- Nie jesteśmy od tego, aby kwestionować decyzje podjęte przez premiera, ale z całą pewnością popieramy pana premiera w tym zakresie, że ta chłodna ocena tej sprawy wymaga rzetelnej oceny działań urzędników - dodał. - Jeżeli jest tak, jak powiedział minister Ozdoba, że jedynym organem, który podejmował działania, był GIOŚ, a jest główną ofiarą polityczną tej sytuacji, to sprawa wymaga dalszego ciągu - kontynuował.

Ziobro pytany był również o ewentualną dymisję wojewody dolnośląskiego, który w ostatnim czasie miał przebywać na urlopie i przez kilkanaście dni nie zareagował na pismo WIOŚ. - To są decyzje i kompetencje pana premiera, by dokonać oceny politycznej i merytorycznej - odpowiedział lider Solidarnej Polski.