Czytaj więcej

"Rzeczpospolita" o katastrofie ekologicznej na Odrze: Najnowsze informacje i komentarze

W internecie pojawiły się podejrzenia, że za zatruciem Odry może stać "Bumar-Łabędy", największy w kraju zakład pancerny zrzeszony w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Spółka w opublikowanym komunikacie przekazała, że to "agresywna narracja" i "nieprawdziwe informacje". 

O martwych rybach w Kanale Gliwickim, przy którym spółka ma swoje zakłady, informowały lokalne media już w kwietniu. "Śnięte ryby i martwe ptactwo pojawiły się w okolicach jazu na rzece Kłodnicy i śluzy Łabędy. (...) Nieoficjalna odpowiedź jednego z urzędników Wydziału Środowiska UM wskazywała na to, że za śmierć zwierząt odpowiada niski stan wody i wysoka temperatura. Wydają się temu przeczyć zdjęcia zamieszczone przez mieszkańców Łabęd. Widać na nich wielobarwne plamy, prawdopodobnie ropopochodne" - informowały "Nowiny Gliwickie".

Pod koniec lipca Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Katowicach przeprowadził w Zakładach Mechanicznych "Bumar" kontrolę. Jej wyniki mają być znane pod koniec sierpnia.

Czytaj więcej

Dr Grzesiowski: Odra zamieniła się w ściek. W tej chwili mamy już do czynienia z wtórną katastrofą

"W związku z zanieczyszczeniem rzeki Odra pod koniec lipca br. rozpoczęła się kontrola na terenie Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy S.A. prowadzona przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Kontroli podlegają wszystkie posiadane przez zakład instalacje takie jak: Osadniki Mechaniczno-Technologiczne oraz Oczyszczalnia Ścieków Sanitarnych. Przewidywany czas zakończenia kontroli to koniec sierpnia 2022 r." - przekazało biuro spółki.

"Wyniki prowadzonych na terenie spółki badań kontrolnych wykazały, że jakość próbek ścieków odprowadzanych przez spółkę do Kanału Gliwickiego jest w normie" - poinformowano.

Jak informuje Onet.pl, specjalna grupa śledcza powołana w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy na Odrze, przez ostatnie trzy dni długiego weekendu nie zrobiła nic, by wskazać winnych. 

"Zarządzeniem Prokuratora Regionalnego we Wrocławiu faktycznie została powołana grupa prokuratorów zajmująca się przedmiotowym śledztwem. Trwają zintensyfikowane czynności w postępowaniu. Prokuratura dla dobra toczącego się postępowania nie udziela informacji konkretnie jakie czynności zostały wykonane oraz jakie są zaplanowane. Nie przekazuje także informacji o danych prokuratorów wchodzących w skład powołanej grupy" - przekazano w odpowiedzi na pytania dziennikarzy.