Reklama

Zuzanna Dąbrowska: Niech premier kupi ten los na loterię

Władza nieśmiało zmienia ton wobec Unii. Premier nawet podobno wypełnił wniosek o pieniądze. Rządowi podoba się chyba chodzenie w glorii zbawców Ukrainy.

Publikacja: 05.05.2022 21:00

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki

Foto: PAP/Rafał Guz

Właściwie wszystko jest załatwione: – Rozmawialiśmy z szefem Rady Europejskiej, dziś jeszcze spotkamy się z szefową Komisji Europejskiej i taki oficjalny wniosek został już skierowany do KE przez premiera Morawieckiego, więc pod koniec maja podczas szczytu RE to będzie jeden z głównych punktów do dyskusji – stwierdził w czwartek rzecznik rządu Piotr Müller w „Sygnałach dnia” PR1. Dodatkowe środki na pomoc uchodźcom się znajdą, bo rząd się postarał i złożył wniosek. Dlaczego dopiero po ponad dwóch miesiącach wojny? Nie wiadomo.

Może psychiczną barierą była twarda zapowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że Polska nie będzie chodzić po prośbie? – Oczywiście wierzymy, że zasługujemy na jakąś pomoc, ale nie będziemy o nią prosić – mówił Kaczyński w wywiadzie dla „Polska Times”. I dodał, że „sytuacja gospodarcza w Polsce pozwala zapewnić wszystkim ukraińskim uchodźcom wszystko, co niezbędne”. Te słowa padły pod koniec marca, być może prezes był na świeżo po konsultacjach z prezesem NBP Adamem Glapińskim, który roztoczył przed nim wizje pełnej samowystarczalności naszej okropnie silnej gospodarki, a prezes – jak zawsze – po prostu mu uwierzył.

Czytaj więcej

Konferencja darczyńców na rzecz Ukrainy. Morawiecki: Zmobilizowaliśmy 6,5 mld dol.

Ale teraz pozycja szefa NBP nie jest już taka mocna, a minister Ziobro domaga się wstrzymania płacenia przez Polskę składki do Wspólnoty, „skoro Unia nie daje nam na uchodźców”. Wypadało więc premierowi jednak poprosić o pieniądze, bo inaczej wyszedłby na bogobojnego Żyda, który tak długo błagał Boga o wygraną na loterii, aż ten, zniecierpliwiony, wychylając się zza chmury, poradził mu: „Ty chociaż kup los!”.

To nie koniec dobrych rządowych wiadomości. Jak raportuje szef KPRM, minister Michał Dworczyk, sprawa środków z KPO już też jest właściwie załatwiona. – To są oczywiście ważne środki i te środki powinny jak najszybciej trafić do Polski. Mogę powtórzyć wypowiedzi polskich polityków, którzy prowadzą te negocjacje. Przede wszystkim premier Morawiecki, ale również minister Buda mówią, że jesteśmy na ostatniej prostej i niewiele nas dzieli od zakończenia tego procesu – zapewniał szef Kancelarii Premiera w rozmowie z Marcinem Fijołkiem w „Graffiti” Polsat News.

Reklama
Reklama

No i wyjaśniło się! To nie Ziobro ze swoim uporem w sprawie Izby Dyscyplinarnej odpowiada za brak środków z KPO, tylko... No właśnie? Premier może? Pewnie nie miał wcześniej czasu, żeby ponegocjować i „zakończyć ten proces”.

Obecna władza nie umie sobie radzić w Unii. Plącze się, wije, myli tropy. A w dodatku, co ze zdumieniem stwierdzają nieoficjalnie brukselscy politycy – „zupełnie nie wiadomo, o co jej chodzi”. Chce wyjść? Chce zostać? Przecież potępia teraz Orbána za prorosyjską politykę, a wojna sprawiła, że nie ma trzeciej opcji. Może więc stąd zapewnienia, że wszystko jest na dobrej drodze, wnioski wypisane i wysłane poleconym, a Unia wystawia przelewy. Nie można było tak od razu?

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Szefowa klubu Lewicy ukarana za przekleństwo. Dlaczego polska polityka się wulgaryzuje?
Polityka
Nowy sondaż: KO na czele, ale traci. Kto miałby większość w Sejmie?
Polityka
Tobiasz Bocheński: Grzegorz Braun to pragmatyk, a nie żaden idealista
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama