Przy przejściu granicznym w Koroszczynie (województwo lubelskie) zakończył się trzydniowy protest osób, które sprzeciwiały się handlowi UE z Rosją i Białorusią oraz namawiały kierowców wyjeżdżających z Polski TIR-ów na rosyjskich i białoruskich numerach rejestracyjnych do zawrócenia. O sprawę TIR-ów w Radiu Zet zapytany został lider koła poselskiego Kukiz'15 - Demokracja Bezpośrednia. - Co z tymi TIR-ami to proszę zapytać Francuzów i pana (kanclerza Niemiec Olafa) Scholza, Niemców, szmalcowników po prostu. To są szmalcownicy. Francja i Niemcy w tej chwili prowadzą politykę, oni się po prostu bogacą na ludzkim nieszczęściu, a przy okazji wspomagają Rosjan - odparł Paweł Kukiz.

- No i proszę zapytać tych partii liberalnych, również polskich, które wspierały przez lata tę idiotyczną politykę, wcześniej administracji (prezydenta USA Baracka) Obamy, pani (kanclerz Niemiec Angeli) Merkel i kilku prezydentów Francji, którzy po prostu tego (prezydenta Rosji Władimira) Putina wyhodowali - dodał poseł.

Czytaj więcej

Morawiecki i Kaczyński jadą do Kijowa pociągiem. Przedstawią pakiet wsparcia dla Ukrainy

- Proszę zwrócić uwagę, co wyprawiają parlamentarzyści w Parlamencie Europejskim obecnie polscy z (Europejskiej) Partii Ludowej. Dla mnie to jest zdrada stanu, taka pani (Janina) Ochojska czy posłowie Koalicji Obywatelskiej. To jest zdrada stanu, to co oni robią w tej chwili - oświadczył Paweł Kukiz.

Poseł zadeklarował, że nie jest zwolennikiem reformy w wymiarze sprawiedliwości firmowanej przez ministra sprawiedliwości i lidera Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobrę. - Uważam, że to jest kiepska reforma, uważam, że można to było zrobić inaczej, krytykuję ją od dawna, ale mechanizmy warunkowości i generalnie blokowanie Polsce pieniędzy przez Polaków to jest zdrada stanu - powiedział lider Kukiz'15.

- Lata temu to by się za to, przed wojną, wie pani, co by się zrobiło z takimi ludźmi - zwrócił się do prowadzącej program Kukiz.

Czytaj więcej

Rzecznik MSZ: Putin wygrywał wojnę informacyjną kilka miesięcy przed inwazją na Ukrainę

Do sprawy TIR-ów we wtorek odniósł się też szef KPRM Michał Dworczyk, który był pytany na konferencji prasowej, dlaczego Polska sama nie podejmie decyzji w tej sprawie. Odparł, że działania pomocowe muszą być skuteczne. - Wyobraźmy sobie: Polska zamyka granicę z Białorusią dla TIR-ów rosyjskich. Te TIR-y za chwilę będą jechać przez teren Polski, wjeżdżając na teren UE, do strefy Schengen, przez przejścia z Litwą, Łotwą i Estonią. W związku z tym podkreślamy, że tego typu decyzje muszą zapadać wspólnie - oświadczył. - Żebyśmy byli skuteczni, musimy działać wspólnie i dlatego tego rodzaju decyzje musimy podejmować na forum UE - podkreślił minister.