W czwartek kilkaset osób zebrało się pod Administracją Prezydenta w Kijowie, by zadać tylko jedno pytanie: „Kto zabił Pawła?". Chodzi o znanego białoruskiego, ukraińskiego i rosyjskiego dziennikarza Pawła Szeremeta, którego samochód wysadzono w centrum ukraińskiej stolicy 20 lipca ubiegłego roku. Nieznani sprawcy w nocy podłożyli ładunek wybuchowy, który eksplodował, gdy Szeremet jechał do Radia Westi, gdzie codziennie prowadził poranną audycję. Wtedy prezydent Petro Poroszenko oświadczył, że osobiście będzie nadzorował śledztwo, nawet powołał specjalną komisję. Postępów jednak wciąż brak.