Piecha przedstawił nowy projekt ustawy przeciwepidemicznej, który ma zastąpić wcześniejszy tego typu projekt, tzw. lex Hoc.

- W tej sytuacji jaką mamy, dobrze by było uchwalić tę ustawę jako autonomiczną od ustawy posła Hoca. Nowa ustawa mówi o tym, żeby zastąpić okazywanie "certyfikatu covidowego" - testem. Taki test będzie wykonywał pracownik - nieobowiązkowo - a pracodawca będzie mógł go sprawdzić. Jeżeli tego testu ktoś nie wykona i zarazi drugą osobę, która ma test ujemny, to pracodawca lub jego pracownicy będą musieli zapłacić odszkodowanie - wyjaśnił poseł.

Chęć Polaków do zaszczepienia utknęła w martwym punkcie - dociągnąć do 60 proc. zaszczepionego społeczeństwa będzie bardzo trudno

Bolesław Piecha, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, poseł PiS

Wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia został następnie zapytany o rolę "certyfikatów covidowych" w nowym projekcie ustawy.

- Obserwujemy to, co dzieje się w krajach, które mają więcej zachorowań, a jednak mniejsze obłożenie łóżek i mniejszą śmiertelność - tam nie wyłączyli osób, które mają "certyfikaty covidowe", z obowiązku wykonywania testu. Certyfikaty nadal będą obowiązywać, jeżeli chodzi o wyjazdy i działalność na zewnątrz. Natomiast w zakładzie pracy, podstawowym dokumentem, który potwierdzi, że jesteśmy wolni od koronawirusa będzie aktualny test. Dlaczego? Bo dużą ilość zakażeń obserwujemy także u osób zaszczepionych. Tylko różnica jest taka, że szczepienie chroni nas przed ciężkimi skutkami koronawirusa, m.in. przed hospitalizacją i śmiercią - podkreślił gość Polskiego Radia.

Piecha przekonywał także o roli szczepień w luzowaniu restrykcji dotyczących gospodarki.

- Chęć Polaków do zaszczepienia utknęła w martwym punkcie - dociągnąć do 60 proc. zaszczepionego społeczeństwa będzie bardzo trudno. Nie jesteśmy państwem Europy Zachodniej, w którym poziom zaszczepienia to 75-80 proc., czy 90 proc. jak w Danii. W tych państwach również są testy, ale restrykcje są mniejsze, dzięki czemu mogą uciec od działań "lockdownowych" - stwierdził parlamentarzysta.

Czytaj więcej

Joanna Ćwiek: Piąta fala koronawirusa zaskoczyła rządzących