Fanpage Konfederacji został zawieszony w środę o godz. 14.00. Koncern Meta swoją decyzję tłumaczył „wielokrotnym naruszaniem Standardów społeczności, w szczególności dotyczących zasad walki z COVID-19 i środków ostrożności z tym związanych oraz mową nienawiści”.

Krzysztof Bosak, jeden z posłów Konfederacji, zapowiedział pozew przeciwko Facebookowi i projekt ustawy „gwarantującej swobodę wypowiedzi”. Oburzenie tą decyzją wyraził także Janusz Cieszyński, pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa.

Czytaj więcej

Cieszyński: Rząd złoży protest przeciwko zawieszeniu profilu Konfederacji

„O skrajnej prawicy (...) myślę bardzo źle. Uważam, że to cynicy, którzy mają w pogardzie życie ludzkie, a to, co wyprawiali w sieci, przyczyniło się do covidowej tragedii. Zdrowie publiczne trzeba chronić przed szkodliwą dezinformacją. Ale tym powinny zajmować się publiczne instytucje, pod demokratyczną kontrolą i nadzorem UE, a nie korpo-monopolista” - skomentował Adrian Zandberg na swojej stronie na Facebooku.

Polityk Razem zauważył, że „cyberkorpom nie zależy ani na wolności słowa, ani na zdrowiu publicznym, tylko na zyskach”. „Antyszczepionkowa szuria nie wzięła się przecież znikąd. Algorytmy Facebooka podkręcały przez lata chore emocje i teorie spiskowe. Robiły to, póki było to zyskowne i bezproblemowe” - zwrócił uwagę. Mimo to jego zdaniem „arbitralna władza platform nie jest rozwiązaniem”. „Jest częścią problemu” - ocenił Zandberg.

W podobnym tonie wypowiedział się wcześniej inny polityk Razem Maciej Konieczny. Jak stwierdził, „Konfederacja powinna być izolowana przez siły demokratyczne”, ale „o granicach publicznej debaty powinny decydować jednak publiczne instytucje, a nie korporacyjni monopoliści”.