Ustawa, którą prezydent Joe Biden podpisał w poniedziałek, przewiduje 5-procentowe zwiększenie wydatków wojskowych, do 770 miliardów dolarów. Zawiera fundusze m.in. na przeciwdziałanie ekspansji wojskowej Chin, 300 milionów dolarów na pomoc Ukrainie w obliczu rosyjskiej agresji oraz miliardy dolarów na zakup nowoczesnych samolotów wojskowych, statków i sprzętu high-tech.
Zakazuje USA kupna artykułów wyprodukowanych przez Ujgurów zmuszanych do pracy w Chinach oraz wytycza plany wzniesienia pomnika poświęconego globalnej wojnie z terroryzmem w waszyngtońskim National Mall (park i promenada, zaczynająca się przy Kapitolu).
Reforma systemu karnego
Ustawa zakłada też 2,7-procentową podwyżkę płac dla służb wojskowych. I wyznacza zmiany w sposobie, w jaki wojsko zajmuje się wewnętrznymi dochodzeniami, w szczególności tymi dotyczącymi nadużyć seksualnych, które po raz pierwszy zostały uznane za czyny kryminalne. Dochodzenia tego rodzaju mają być prowadzone przez wykwalifikowanych, niezależnych prawników spoza systemu wojskowego.
– Klauzula dotycząca reformy systemu karnego to największa nowelizacja wprowadzona przez kongresową Komisję ds. Zbrojeń w ostatnich 25 latach – powiedział demokratyczny kongresmen Adam Smith, przewodniczący tej komisji. Dodał, że zmieni ona głęboko zakorzenioną kulturę tuszowania nieprawidłowości w wojskowym systemie sprawiedliwości.
Ponad podziałami
Projekt ustawy National Defense Authorization Act (NDAA) został zatwierdzony przez Izbę Reprezentantów i Senat przy szerokim poparciu ustawodawców obu partii, którym tym razem udało się dojść do porozumienia. Zwiększyli nawet proponowany przez Bidena budżet o 25 miliardów dolarów, by pozwolić Stanom Zjednoczonym na dogonienie Chin i Rosji w zbrojeniach.
Sprzeciw zgłosili tylko liberalni kongresmeni i 11 członków Senatu, którzy twierdzili, że suma przeznaczana na cele obronne w ramach NDAA jest za wysoka. Nie podobało im się też, że ustawa nie zawiera klauzuli pozwalającej na karanie Rosji i Arabii Saudyjskiej za łamanie praw człowieka.
Czytaj więcej
USA mają problemy demograficzne. Południowe stany radzą sobie najlepiej. A najwięcej młodych mieszkańców przybywa w Teksasie.
Republikanie też nie uzyskali wszystkiego, o co prosili. Demokraci m.in. zablokowali wysiłki konserwatywnych kongresmenów opowiadających się za deklaracją, że Kongres stracił zaufanie do prezydenta Bidena przez to, jak przeprowadził wycofanie wojsk amerykańskich z Afganistanu. Republikanie natomiast zadowoleni byli z zablokowania propozycji dotyczącej powoływania kobiet do wojska oraz z uwzględnienia klauzuli, która zabrania zwalniania ze służb wojskowych tych, którzy odmówią szczepień przeciwko covidowi.
– Ustawa ta przynosi konieczne świadczenia i ułatwia personelowi wojskowemu dochodzenie sprawiedliwości. Zawiera również kluczowe klauzule dotyczące wsparcia obronności naszego kraju – powiedział o National Defense Authorization Act prezydent Joe Biden.
Guantanamo działa
Podpisując ustawę, prezydent skrytykował ją jednak za klauzule, które uniemożliwiają zamknięcie amerykańskiego więzienia na Kubie – Guantanamo. Obietnice jego likwidacji składał już przed laty prezydent Barack Obama.
Guantanamo otworzył w 2002 r. prezydent George W. Bush po atakach z 11 września 2001 r. Obecnie przebywa tam około 40 więźniów.
Czytaj więcej
Joe Biden ma powody do dumy. Jednak jego pierwszy rok prezydentury zapisze się w historii niepowodzeniami.
– Niestety, ustawa nadal zabrania wykorzystania funduszy federalnych na przetransferowanie więźniów z Guantanamo do USA lub pod kuratelę innych krajów – przekazał Joe Biden w oświadczeniu dodając, że inny fragment ustawy uniemożliwia negocjacje z innymi krajami dotyczące transferu, „w taki sposób, że podważa to bezpieczeństwo narodowe”.
– To zbytnio ogranicza możliwości władzy wykonawczej podjęcia decyzji co do tego, kiedy i gdzie postawić przed sądem więźniów z Guantanamo i gdzie wysłać ich po wypuszczeniu. Apeluję do Kongresu, by wyeliminował te ograniczenia – powiedział Biden.