9 grudnia Sejm przyjął uchwałę, w której wzywa państwa UE do zawieszenia unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS). 

„System stał się ogromnym zagrożeniem dla Polski po przyjęciu i wdrożeniu nowych narzędzi polityki klimatycznej, które zaakceptował rząd podpisem ówczesnego premiera Donalda Tuska na szczycie Rady Europejskiej w marcu 2014 r. Spekulacyjna konstrukcja EU ETS prowadzi do bezprecedensowych wzrostów cen energii, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i całej Unii Europejskiej” – zaznaczono w dokumencie.

Premier Mateusz Morawiecki na posiedzeniu Rady Europejskiej zaproponował zmiany w handlu emisjami CO2. O krok dalej idzie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Na konferencji prasowej zapowiedział wystąpienie z wnioskiem o podjęcie uchwały partii o wycofaniu się Polski z nieracjonalnego pakietu energetyczno-klimatycznego.

Czytaj więcej

Ziobro skarży do TK unijny mechanizm "pieniądze za praworządność"

- Jesteśmy za tym, aby szukać racjonalnych rozwiązań zmierzających do ochrony klimatu. Podkreślam to, nie jesteśmy temu przeciwni w żadnym razie, ale nie możemy zgodzić się na takie rozwiązania, które będą prowadzić do tak dramatycznej drożyzny, inflacji, zmian w obszarze gospodarczym, które spowodują dramatyczne pogorszenie sytuacji życiowej milionów naszych współobywateli - tłumaczył Ziobro.

Lider Solidarnej Polski przekonywał, że jego partia jest za ochroną klimatu. - Jesteśmy za tym, aby wspierać i chronić polskie środowisko i w ogóle środowisko w Europie i na świecie, ale jesteśmy za tym, żeby robić to w sposób racjonalny, mądry i roztropny, a nie mają tych przymiotów działania, które prowadzą do radykalnego pogorszenia sytuacji życiowej milionów, czy dziesiątków milionów Polaków, ale przy okazji też i innych Europejczyków - mówił.

– Nie może być zgody na irracjonalną, wręcz przybierającą szalone rozmiary politykę Unii Europejskiej, której urzędnicy oderwani od rzeczywistości, mają gigantyczne zarobki i pełne portfele nie patrzą na to co ich pełna ideologicznych przesłanek polityka wywołuje w codziennym życiu setek tysięcy Europejczyków, w codziennym życiu zwłaszcza Polaków - kontynuował.

Zdaniem Ziobry proponowane rozwiązania wzmacniają Rosję. - One prowadzą wprost do wzrostu cen gazu, a one w konsekwencji napełniają kieszenie armii rosyjskiej, która stanowi bezpośrednie zagrożenie w tej chwili Ukrainy, a jutro może stanowić dla Polski, Litwy i całej Unii Europejskiej. Na to nie możemy się zgodzić - powiedział minister sprawiedliwości.