Władysław Kosiniak-Kamysz został prezesem PSL na kolejną kadencję – to jedno z najważniejszych politycznych ustaleń weekendu, które będą rzutować na kolejne miesiące i lata w polityce. Kosiniak-Kamysz zdecydowanie pokonał posła PSL Stefana Krajewskiego. Dostał 742 głosy, jego kontrkandydat – tylko 87. Więcej niespodzianek przyniosło głosowanie na szefa Rady Naczelnej PSL. Został nim Waldemar Pawlak, który pokonał polityka PSL młodego pokolenia Dariusza Klimczaka.

Rada Naczelna w PSL ma duże uprawnienia, może m.in. odwołać prezesa partii. Uczestniczący w kongresie ludowcy, w tym Władysław Kosiniak-Kamysz, przesłali pozdrowienia AgroUnii, która w sobotę zorganizowała swoją pierwszą konwencję programową.

Czytaj więcej

Kołodziejczak: AgroUnia ustali nowe zasady

W warszawskim Palladium Michał Kołodziejczak zaprezentował kilka propozycji programowych, przedstawił się jako obrońca rolników oraz szeroko rozumianych pracowników przed wyzyskiem wielkich korporacji. Mówił też, że będzie ich bronił przed negatywnymi skutkami Zielonego Ładu, który nie jest jego zdaniem dobrze wprowadzany w życie. – Zielony Ład jest skrojony pod najbogatszych. Najbardziej mogą ucierpieć na nim najbiedniejsi – stwierdził.

65 lat

tyle zdaniem AgroUnii mogą maksymalnie mieć politycy zasiadający w Sejmie

Nie obyło się bez niespodzianek. Na początku odśpiewano „Rotę", ale już moment później zgromadzeni obejrzeli film dokumentalny „Robotnicy '80" o strajku w Stoczni Gdańskiej. W trakcie konwencji wystąpiła też Magdalena Malinowska z Inicjatywy Pracowniczej, która została po sześciu latach wyrzucona z pracy w firmie Amazon za działalność związkową. Mówcami byli też Piotr Ikonowicz z Ruchu Sprawiedliwości Społecznej oraz Jan Śpiewak, aktywista miejski. Kołodziejczak podkreślał, że w jego działalności potrzebne są nowe sojusze, wokół konkretnych spraw ważnych dla Polaków. Postulaty programowe AgroUnii to m.in.: wprowadzenie zasady, że 70 proc. sprzedawanej żywności to polskie produkty, wprowadzenie europejskiego systemu monitorowania żywności, a z kwestii politycznych – wprowadzenie maksymalnego wieku 65 lat, po którym politycy mieliby tracić możliwość zasiadania w Sejmie.

Czytaj więcej

Ruch Polska 2050 przedstawia swój plan na gospodarkę. Hołownia: obniżymy podatki

Swoje postulaty gospodarcze w weekend zaprezentował też Szymon Hołownia i Polska 2050. Ale nie tylko. Do zespołu Hołowni oficjalnie przechodzi prof. Paweł Wojciechowski, który wcześniej był – w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza – ministrem finansów, a później wiceszefem MSZ w rządzie Donalda Tuska. Wojciechowski to główny ekonomista Pracodawców RP. Hołownia zapowiedział m.in. uproszczenie podatków oraz obniżenie stawek VAT do 20 i 7 proc. I nie tylko. – Wprowadzimy „karniaki", czyli odszkodowanie od państwa za przekroczenie czasu rozpatrywania naszych, obywateli, spraw – podkreślał. Hołownia chce też, by do samorządów trafiało 3 proc. wpływów z VAT, zwiększyć się ma też udział samorządów w PIT i CIT. Polska 2050 zapowiada też likwidację umów śmieciowych w państwowych spółkach. Hołownia chce też rozpoczęcia debaty o wejściu Polski do strefy Euro. – To jest czas na powrót do debaty o przyjęciu przez Polskę wspólnej waluty. Od ostatnich prób minęło ponad dziesięć lat, euro przyjęły Łotwa, Litwa czy Słowacja – dziś jesteśmy bogatsi o ich doświadczenia i wiemy, że euro nie podnosi cen, lecz zwiększa inwestycje – mówił w sobotę.

Czytaj więcej

Doradca Dudy: Prawicowe partie m.in. z Le Pen to mniejsze zło

Swoje wydarzenie zorganizowało też PiS. Ale w przeciwieństwie do opozycji partia Jarosława Kaczyńskiego skupiła się na sprawach międzynarodowych. „Warsaw Summit", bo tak nazywało się to wydarzenie, to zjazd kilkunastu przedstawicieli konserwatywnych partii z całej UE. Pojawili się m.in.: Viktor Orbán (Fidesz), Marine Le Pen (Zjednoczenie Narodowe), Martin Helme (Estońska Konserwatywna Partia Ludowa). Wbrew wcześniejszym informacjom nie doszło do powołania nowej frakcji w PE, chociaż zdaniem naszych informatorów taki scenariusz nie jest w przyszłości wykluczony. Przyjęto także wspólną deklarację. „Uczestników konferencji łączy wspólne i głębokie przekonanie, że Unia Europejska złożona jest z wolnych i równych państw narodowych, powiązanych bliskimi i licznymi nićmi współpracy" – czytamy w nim.

Spotkanie bardzo mocno krytykowali politycy opozycji.