Dwudniowa wizyta komisarza ds. sprawiedliwości Didiera Reyndersa w Warszawie oraz rozmowy przedstawicieli polskiego rządu w Brukseli najpewniej nie doprowadzą do przełomu, jeśli chodzi o spór Komisji Europejskiej z polskim rządem w sprawie praworządności. A zegar w sprawie zaliczki na Krajowy Plan Odbudowy tyka. Bez jego zatwierdzenia przez Komisję Europejską do końca tego roku Polska może pożegnać się z zaliczką na projekty z Krajowego Planu Odbudowy wynoszącą 4,7 mld euro. – Tym razem potrzebujemy ze strony polskiego rządu czynów, a nie już tylko słów – twierdzi nasze źródło w Brukseli. Całość KPO to 58 mld euro w pożyczkach i grantach.