Michał Dworczyk nigdy nie potwierdził autentyczności publikowanych w internecie maili.

Surmacz, którego dotyczyły również maile ujawnione już dzień wcześniej, złożył wniosek o ściganie wraz zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez anonimowego sprawcę, polegającego m.in. na kierowaniu gróźb karalnych, wywoływania poczucia zagrożenia, podżegania do nienawiści i agresji wobec niego oraz Polskiej Agencji Prasowej.

Teraz w mailu, który ma pochodzić z 11 września Surmacz przedstawia Mateuszowi Morawieckiemu raport dotyczący publikacji w internecie na temat płacy minimalnej. "Wczoraj przegrywaliśmy (...) Dziś (...) proporcje się odwróciły - pozytywne stanowią ok. 50 proc. a negatywne niespełna 40 proc." - czytamy.

Czytaj więcej

Aleksandra Dulkiewicz
Afera e-mailowa. Dworczyk z Morawieckim o Dulkiewicz: Cyniczna czy głupia?

Surmacz zwraca przy tym uwagę, że "gorzej jest na TT (na Twitterze - red.) - tam panuje niesamowity hejt". "Ponad 90 proc. to informacje negatywne. Trzeba wzmocnić pozytywny przekaz. Pocieszające jest to, że TT to niespełna 8 proc. wszystkich informacji na temat płacy minimalnej według PiS" - dodaje prezes PAP.

W mailu, który ma pochodzić z 4 lutego 2020 roku Surmacz pisze z kolei do rzecznika rządu, Piotra Muellera, przedstawiając mu raport z globalnego zasięgu informacji na temat organizowanych przez Polskę obchodów rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau (z 27 stycznia 2020 roku) oraz zasięgu informacji na temat uroczystości w Yad Vashem, w których brał udział prezydent Rosji Władimir Putin.

"Globalny zasięg naszych 'influencerów' (PMM, PJK, PAD) (premier Mateusz Morawiecki, prezes Jarosław Kaczyński, prezydent Andrzej Duda - red.) w mediach zagranicznych w dniu 29.01.2020 przekroczył 9 mld odbiorców (...) Dla porównania Putin (...) w dniu 23.01.2020 roku osiągnął zasięg 6,8 mld odbiorców" - czytamy w mailu.

W mailu z 29 grudnia 2019 roku, który Surmacz kieruje do premiera (mail zatytułowany jest "Łomot Putina") czytamy, że "po 3 godzinach od odpalenia narzędzi PAP" szef rządu ma "na całym świecie 189 publikacji" poza Polską o zasięgu 386 mln odbiorców. Chodzi prawdopodobnie o odpowiedź premiera Mateusza Morawieckiego na wypowiedzi Władimira Putina atakującego m.in. przedwojennego ambasadora II RP w III Rzeszy Józefa Lipskiego (Putin nazwał go m.in. "antysemicką świnią") i sugerujące, że Polska była współwinna wybuchowi II wojny światowej m.in. przez współpracę z III Rzeszą przy rozbiorze Czechosłowacji. "Putin po 24 godzinach, gdy napluł na ambasadora Lipskiego, miał 54 publikacje i zasięg 191 mln odbiorców" - pisze w opublikowanej depeszy prezes PAP. Mariusz Chłopik, współpracownik premiera Mateusza Morawieckiego komentuje maila słowami "Putin nie ma tak sprawnej ekipy jak PMM".

Putin nie ma tak sprawnej ekipy jak PMM

Mariusz Chłopik, współpracownik premiera, w jednym z opublikowanych maili

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Z kolei w mailu z 11 listopada 2019 roku Zbigniew Jagiełło, wówczas prezes PKO BP, a prywatnie przyjaciel Morawieckiego pisze do Surmacza, aby ten "przygotował raport, aby można było go pokazać Jarosławowi". Chodzi o raport ws. reakcji na list premiera Mateusza Morawieckiego, który zarzuca Netflixowi przekłamania historyczne w serialu "Iwan Groźny z Treblinki" (chodziło o mapę z obozami koncentracyjnymi pokazaną na powojennym - a nie przedwojennym - konturze granic Polski).