Od szefa sztabu prezydenta, Vratislava Mynara oczekuje się dymisji.  Uważa tak m.in. premier Andrej Babis.

Przewodniczący Senatu Czech Miloš Vystrčil poinformował, powołując się na raport lekarzy, że Zeman nie był w stanie wykonywać żadnych obowiązków podczas pobytu na intensywnej terapii i jest mało prawdopodobne, aby wkrótce wrócił do pracy. O złym stanie zdrowia prezydenta Mynar wiedział od 13 października, ale nie podzieliło się tymi informacjami z urzędnikami i opinią publiczną.

Zamiast tego, Mynar zabrał przewodniczącego izby niższej do Zemana 14 października i powiedział, że prezydent podpisał dekret o zwołaniu parlamentu po raz pierwszy od wyborów, które odbyły się w dniach 8-9 października.

Czytaj więcej

Prezydent Czech Miloš Zeman przewożony do szpitala w Pradze, 10 października 2021 r.
Szpital: Prezydent Czech Miloš Zeman nie jest w stanie wykonywać obowiązków

"W związku z nowymi informacjami, ujawnionymi przez Senat, policja rozpocznie dochodzenie w sprawie ewentualnych czynów bezprawnych, w których mogą być wykryte znamiona przestępstw przeciwko republice" - poinformowała we wtorek policja.

W ostatnich wyborach partie opozycyjne zdobyły większość i zapowiedziały, że stworzą rząd, by odsunąć Babisa, popieranego przez Zemana. Na podstawie raportu ze szpitala, izba wyższa rozpoczęła debatę na temat tego, czy powołać się na konstytucyjną regulację odbierającą prezydentowi jego obowiązki, gdy jest on niezdolny do ich wykonywania.

W sytuacji, gdy obie izby są obecnie kontrolowane przez opozycję, wniosek ma duże szanse powodzenia, ale oczekuje się, że zostanie przyjęty dopiero po zebraniu się nowej izby niższej w przyszłym miesiącu. 

Czytaj więcej

Czesi nie wiedzą, jaki jest stan prezydenta. Kilkaset osób protesowało

Obowiązki prezydenta zostałyby podzielone między premiera i przewodniczącego izby niższej, który mianowałby również nowego premiera.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Babis zapowiedział, że przekaże władzę płynnie. Powiedział też, że może być za wcześnie, by pozbawiać Zemana obowiązków, ale opisując na Twitterze działania Mynara jako "absolutnie nie do przyjęcia", stwierdził, że szef sztabu musi odejść. Podobnego zdania jest kandydat opozycji na premiera Petr Fiala.