W rozmowie z TVP Info rzecznik rządu odniósł się do słów prezesa PiS. Jarosław Kaczyński w rozmowie z "Gazetą Polską" mówił o "dwóch frontach wojny hybrydowej: na granicy i w Warszawie". - Gdyby działania opozycji były inne, ta operacja miałaby zupełnie inny przebieg. Uformowanie się dwóch frontów zachęciło Łukaszenkę i Putina do eskalacji i wzmocnienia ataku. Mamy do czynienia z wieloetapową akcją rosyjską wymierzoną w Rzeczpospolitą i w nasz region - przekonywał Kaczyński.

- Jeżeli jakieś działania dezinformacyjne czy jakiekolwiek działania polityczne lub faktyczne, to, co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej, odnoszą efekt pewnego wstrząsu politycznego, to wtedy zachęca to automatycznie osobę, która to organizuje do podejmowania takich działań dalej - komentował Piotr Müller.

Czytaj więcej

Witold Waszczykowski, europoseł PiS
Waszczykowski: Kłamią, by uniemożliwić rządowi rozwój gospodarczy Polski

- Widział pan, co się działo w Sejmie, w jaki sposób opozycja histerycznie reagowała na to, że polska Straż Graniczna realizuje swoje obowiązki ustawowe i konstytucyjne - dodał.

- To też przypomina okres 20-lecia międzywojennego. Też były mocarstwa, które próbowały obrzydzić polski mundur. Niestety tutaj widzimy też takie działanie, nie tylko z zewnątrz, ale i wewnątrz. Moim zdaniem też inspirowane, nie oszukujmy się, przez podmioty spoza Polski, bo przecież w interesie tych krajów, w szczególności mocarstw wschodnich, jest to, aby faktycznie obrzydzić Polskę, a to polskie służby chronią dzisiaj granicę i to do polskich służb, do polskich mundurowych będziemy się zwracać o pomoc, jeżeli w przyszłości będzie się działo coś złego - mówił rzecznik rządu.

Morawiecki wyjaśni polskie stanowisko

Müller poinformował również, że w poniedziałek premier Morawiecki wyśle do szefów wszystkich rządów i prezydentów Unii Europejskiej list, w którym wyjaśni kwestie relacji prawa konstytucyjnego do prawa unijnego.

Jak zapowiedział rzecznik rządu, premier wskaże, że "Polska nie jest wyjątkiem na tym tle".