W czerwcu na antenie TVP Info Przemysław Czarnek komentował Paradę Równości, mówiąc, że nie ma nic wspólnego ani równością, ani z normalnością, a o jej uczestnikach, że są to "ludzie, którzy nie zachowują się w sposób zgodny ze standardami i normalnie".

Czarnek na posiedzenie komisji nie przybył, tłumacząc się obowiązkami służbowymi.

Czytaj więcej

Minister Czarnek: Polacy dokładnie wiedzą, kto jest normalny, a kto nie

O ukaranie ministra Czarnka naganą - najwyższą możliwą karą - wnioskowała posłanka Lewicy i wiceprzewodnicząca Komisji Etyki  Ewa Falej. Jej wniosek został odrzucony głosami posłów PiS.

Falej w mediach społecznych poinformowała, że Prezydium Kancelarii Sejmu uchyliło wcześniejsze uchwały Komisji, które dotyczyły nagan dla Jacka Żalka, Przemysława Czarnka, Janusza Kowalskiego i Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

"Jednogłośnie Elżbieta Witek, Małgorzata Gosiewska i Ryszard Terlecki chronią kolegów, a nie ofiary" - napisała Falej.

Komisja Etyki Poselskiej ma do dyspozycji try rodzaje kar:  zwrócenie uwagi, upomnienia posła lub - najsurowszą: naganę.