Reklama

Wicerzecznik PiS o zdjęciu zoofilii na konferencji: Skupmy się na innych

Nie sądzę - mówił w RMF FM wicerzecznik PiS Radosław Fogiel pytany o to, czy w wolnych chwilach ministrowie rządu PiS "oglądają zdjęcia zoofilskie i pedofilskie".

Publikacja: 29.09.2021 09:06

Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS

Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS

Foto: Jakub Czermiński

arb

27 września w czasie konferencji prasowej szef MSWiA Mariusz Kamiński poinformował, że będzie rekomendował Radzie Ministrów przedłużenie obowiązującego na granicy Polski z Białorusią stanu wyjątkowego o 60 dni. Uzasadniał to m.in. zagrożeniem, jakie mają stwarzać dla Polski imigranci z Afganistanu i Iraku, którzy mają próbować przedostać się do Polski przez Białoruś. Na dowód, na konferencji prasowej pokazano zdjęcia, jakie służby miały znaleźć w telefonach osób zatrzymanych po nielegalnym przekroczeniu granicy z Białorusią. U dwóch mężczyzn znaleziono treści pedofilskie i zoofilskie, co w czasie konferencji prasowej udokumentowano przedstawiając zdjęcie, na którym widać mężczyznę odbywającego stosunek z krową.

Czytaj więcej

Treści zoofilskie na konferencji. To stare nagranie z internetu

- Cała ta konferencja dotyczyła tego, na jakim etapie jest weryfikacja osób, które próbują przedrzeć się do Polski i tych, którym się udało i tego czy one potencjalnie stanowią zagrożenie. Faktycznie możemy rozmawiać akurat o tym fragmencie, i wielu to robi. Nie przesadzajmy - mówił Fogiel.

- Zdjęcia były ocenzurowane, one stanowiły tylko fragment tego, co było na tej konferencji prezentowane. Powinniśmy skupić się na całej reszcie, na tych zdjęciach, które dowodzą szkolenia przez rosyjskie wojsko (imigrantów)... - kontynuował.

Na uwagę, że zdjęcia niczego nie dowodzą, Fogiel odparł, że "mogą sugerować". - Rozumiem, że służby "pociągnęły temat", mówiąc kolokwialnie - dodał.

Reklama
Reklama

Zdjęcia (zoofilii i pedofilii - red.) były ocenzurowane, one stanowiły tylko fragment tego, co było na tej konferencji prezentowane

Wicerzecznik PiS, Radosław Fogiel

- Gdyby wyszedł minister Kamiński z ministrem (Mariuszem) Błaszczakiem i powiedzieli: nasze służby zweryfikowały 200 osób, co do 50 pojawiły się zastrzeżenia, dziękujemy, to podniosłyby się głosy: "no ale dlaczego mamy wam wierzyć na słowo, dowody". Jeżeli pokazują dowody na konferencji, to pan mówi "czemu pokazują?" - mówił do dziennikarza Fogiel.

- Ministerstwo (Spraw Wewnętrznych i Administracji) uznało, że opinii publicznej należy się szersza informacja - dodał.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama