Na blisko tydzień teren miasteczka akademickiego Kortowo w Olsztynie opanowało blisko 1000 młodych osób. To goście Campus Polska Przyszłości, flagowego jak do tej pory projektu Rafała Trzaskowskiego i jego środowiska. Campus to jak na polską politykę nowy format. Od spotkań z politykami przez warsztaty po rozmowy w kuluarach. Impreza między festiwalem a szkołą letnią i konferencją. Organizatorzy – politycy i polityczki Koalicji Obywatelskiej, w tym Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej – podkreślają, że na 1000 zaproszonych osób (zgłosiło się ponad 4000) mniejszość miała już wcześniej kontakt z polityką.

– To ludzie z różnych środowisk, od lewicy po Kukiza. 30 proc. osób ma doświadczenie polityczne – mówi nam Barbara Nowacka z Inicjatywy Polskiej.

Tusk czaruje

Gośćmi Campusu są m.in. samorządowcy, jak prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, mer Wilna Remigijus Šimašius, naukowcy, ludzie kultury, politycy. Ale najwięcej emocji wywołała piątkowa debata Donalda Tuska i Rafała Trzaskowskiego – pierwsze takie spotkanie dwóch polityków od czasu powrotu byłego premiera do władzy w PO. Debata była też starciem – nieraz dość ostrym Tuska – z młodymi ludźmi. O małżeństwa jednopłciowe, uchodźców, język śląski. – Dlaczego chcecie Trzaskowskiego przekonywać do związków partnerskich? To swoją babcię jedźcie przekonywać – rzucił w pewnym momencie Tusk wyzwanie widowni. I zapowiedział, że chce, by po przejęciu władzy z rąk PiS wprowadzono związki partnerskie, ale wszystkie dalsze zmiany muszą być dokonywane w społecznej zgodzie.

Jak debata została odebrana przez młodych? W końcu, gdy były premier powrócił do polityki na dobre, jednym z pytań było właśnie jego „przełożenie" na młodych. Z rozmów po debacie wynika, że Tusk swoją twardą postawą i tym, że nie owijał w bawełnę, zdobył punkty. – Zarówno merytorycznie, jak i swoimi bon motami przekonał – mówi nam Filip z Warszawy. – Był w sam raz – dodaje Sonia z Karpacza. Młodzi uczestnicy Campusu zauważali też, że po stronie PiS nie ma takiej otwartości na dialog jak u Tuska i Trzaskowskiego.

Wnioski polityczne

Jakie wnioski płyną z Campusu dla polskiej polityki, zwłaszcza po stronie Koalicji Obywatelskiej? Jeden z nich to uznanie sytuacji, w której to Tusk rozdaje karty, jeśli chodzi o aktualne starcie z PiS. Sam zapowiedział, że walka z PiS to perspektywa najbliższych dwóch–trzech lat.

Jesienią odbędą się wybory na szefa PO, jednak wszystko wskazuje na to, że Rafał Trzaskowski nie zdecyduje się na start. W kuluarach Campusu nie było też przekonania, że deklaracja Tuska o „dwóch–trzech latach" wyklucza od razu to, że będzie ponownie chciał być premierem po zwycięstwie nad PiS. Tusk zaprezentował też pomysł na zaangażowanie ludzi młodych, czyli wciągnięcie ich w ruch zabezpieczający wybory do Sejmu przed „witkowaniem", jak to powiedział Tusk.

Po drugie, Rafał Trzaskowski i jego zaplecze, prowadząc swoją długoterminową akcję – właśnie poprzez aktywizację młodych, też poprzez inne projekty, również „w terenie" – chcą mieć wpływ zarówno na język, jak i na polityczny program czy kierunek samej Koalicji. Młodzi poprzez Campus mają tworzyć kolejny „fortepian" Koalicji, ale jest to inwestycja na dłużej. – Rafał Trzaskowski wyrasta na tego polityka w Polsce, który rozumie, jak ważne jest nowe pokolenie. Bo to ono może przynieść prawdziwą zmianę – mówi nam poseł PO Michał Szczerba.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

W kuluarach politycy KO podkreślali, że Campus ma być budową formy uczestnictwa na dłużej, jak również wywierania długoterminowej presji na partie, jeśli chodzi o ich język i postulaty.

Podkreślali też, że po raz pierwszy od dawna, w momencie startu nowego sezonu politycznego – to PiS musiało reagować na to, co zrobiła opozycja.