Na konferencji prasowej w Sejmie przedstawiciele Konfederacji skrytykowali rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz niektórych innych ustaw.

Projekt (druk nr 1449) wpłynął do Sejmu 2 sierpnia, a następnego dnia został skierowany do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu.

Poseł Krzysztof Bosak powiedział, że zawarte w projekcie przepisy "napawają wielkim niepokojem". - Są w drastycznej kolizji z oficjalną propagandą optymizmu i poczucia bezpieczeństwa głoszoną przez rząd - ocenił. - Gdyby rząd miał pełne przekonanie, że szczepienia to tylko formalność, wszystko jest bezpieczne i właściwie nic nikomu nie grozi, to stworzenie sprawnie działającego systemu ewidencjonującego wszystkie negatywne odczyny poszczepienne, a następnie stworzenie sprawnie funkcjonującego, przejrzystego i wypłacającego wysokie odszkodowania funduszu rekompensacyjnego byłoby czystą formalnością - zaznaczył Bosak.

Czytaj także:
Adam Niedzielski: We wrześniu reguły ewentualnych obostrzeń

Ocenił, że z zapisów projektu 1449 wynika, że rząd "rękami i nogami broni się przed skonstruowaniem przepisów, efektywnie ewidencjonujących to wszystko i efektywnie wypłacających odszkodowania".

- Widać, że interes obywatela nie jest tym, czym przede wszystkim kieruje się minister zdrowia. Dodawszy do tego aroganckie publiczne wypowiedzi wyłania się obraz bardzo niewesoły - mówił poseł.

Krzysztof Bosak pytał, dlaczego projekt wprowadza 30-dniową kwarantannę. - Art. 48a wprowadza coś na kształt "państwa covidowego". Ten, kto nie doniesie w sposób pełny i wyczerpujący będzie mógł być karany przez sanepid karą 5-30 tys. zł - dodał.

Zwrócił uwagę, że rządowy projekt przewiduje, by do kwalifikowania do szczepień dopuszczeni byli także studenci medycyny i pielęgniarstwa. - Czy naprawdę kiedy mamy zupełnie nowe, warunkowo dopuszczone produkty lecznicze produkowane przez kilka koncernów (...) stan zdrowia każdego pacjenta i kwalifikacje do szczepień ma badać ktoś, kto nie ma wykształcenia medycznego? - pytał poseł Konfederacji i dodał, że według projektu kwalifikować na szczepienia będą mogli także dentyści.

Przedstawiciele Konfederacji krytykowali zapisy dotyczące wypłaty odszkodowań za wystąpienie niepożądanych odczynów poszczepiennych. Zwracali uwagę, że projekt przewiduje wypłatę jedynie w przypadku NOP-ów zawartych w Charakterystyce Produktu Leczniczego szczepionek, dotyczy wstrząsu anafilaktycznego lub co najmniej 14-dniowej hospitalizacji i ustala górną granicę wypłaty na 100 tys. zł.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Politycy negatywnie odnieśli się też do zapisu, zgodnie z którym świadczenie rekompensacyjne "nie przysługuje, jeżeli hospitalizacja była spowodowana zakażeniem SARS-CoV-2".

Krzysztof Bosak pytał, dlaczego projekt nie przewiduje wypłaty odszkodowania za zgon w wyniku negatywnej reakcji organizmu na szczepionkę.

- Nie jest to głos antyszczepionkowy. Jeżeli ktoś jest za szczepieniem obywateli, to także powinien popierać dobrze skonstruowany fundusz rekompensacyjny i transparentność międzynarodowych koncernów dostarczających te szczepionki - powiedział poseł Bosak.

- Jeżeli u kogoś wystąpią negatywne reakcje (szczepionki - red.), ktoś musi brać za to odpowiedzialność; jeżeli nie koncerny, bo koncerny w kontraktach podpisywanych zrzekają się odpowiedzialności, to rząd; a jeżeli nie koncerny, nie rząd - to należy obywatelom powiedzieć wprost, że sami biorą na siebie odpowiedzialność i że nikt poza nimi samymi za to nie odpowiada - zaznaczył.

- Respektowanie zasady dobrowolności, żadnego łamania tajemnicy medycznej, żadnej segregacji sanitarnej, żadnych nieformalnych przymusów, żadnego łamania praw konstytucyjnych, znoszenia tajemnicy medycznej - tego wszystkiego, co rząd nieoficjalnie dotychczas forsował, a w tej chwili to przybiera formę przepisów prawnych proponowanych ustawowo, które będziemy we wrześniu w Sejmie głosować - oświadczył.

Ocenił, że "to nie jest błaha sprawa".

- To, że student bez wykształcenia medycznego będzie kwalifikował do szczepień warunkowo dopuszczonymi preparatami to nie jest odpowiedzialność za zdrowie publiczne, to jest po prostu farsa - przekonywał.

- Żądamy dymisji ministra Niedzielskiego. Człowiek, który przedstawia takie przepisy nie jest godny piastować urzędu, który ma na celu dobro Polaków. Rząd powinien respektować konstytucyjne prawa obywatelskie. Oczekujemy dymisji ministra Niedzielskiego, jeżeli te przepisy rzeczywiście zostaną przedstawione, nie zostaną wycofane. To skandal, nigdy czegoś takiego nie zaakceptujemy - mówił w Sejmie poseł Konfederacji.