Spotkanie w Gołdapi było pierwszym publicznym wystąpieniem przewodniczącego PO Donalda Tuska po wydarzeniach w Sejmie w ubiegłym tygodniu, reasumpcji głosowania oraz przeforsowaniu lex TVN. Były premier nawiązał do nich, ale podjął też w swoim wystąpieniu wątek dotyczący bezpieczeństwa energetycznego. – To pytanie do premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Czy jest prawdą, że uzgodnili ze stroną rosyjską, z premierem Węgier Viktorem Orbánem, który z własną firmą państwową w to się angażuje, i z jakimiś polskimi inwestorami, że Polska nie tylko akceptuje powstanie rosyjskiej elektrowni jądrowej, ale podpisze też długoterminowy, wieloletni kontrakt na energię elektryczną z tej elektrowni? – pytał były premier. Jak dodał, wcześniej w polityce zagranicznej Polski istniał konsensus, żeby „za żadne skarby" nie uzależniać się od rosyjskiego prądu.