Tzw. lex TVN to nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji, która ogranicza możliwość nabywania udziału w polskich mediach przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Ustawa została 11 sierpnia przyjęta przez Sejm 228 głosami "za" przy 216 głosach "przeciw". Gdyby weszła w życie w obecnym kształcie Discovery musiałoby pozbyć się większościowego udziału w TVN.

9 posłów Konfederacji - zgodnie z deklaracją - wstrzymało się od głosu w tym głosowaniu (dwóch - Konrad Berkowicz i Grzegorz Braun). Oznacza to, że ich głosy de facto nie miały znaczenia dla losów ustawy - gdyby zagłosowali "za", nawet gdyby na sali było całe koło Konfederacji, wówczas ustawa i tak zostałaby przyjęta 228 głosami przy 227 głosach sprzeciwu.

Głosy Konfederacji mogą mieć jednak znaczenie w sytuacji, gdy Senat zaproponuje odrzucenie ustawy w całości.

W takim przypadku Sejm będzie mógł obalić weto Senatu jedynie bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Jeśli na sali znalazłoby się 460 posłów wówczas potrzeba do tego 231 głosów - a głosy wstrzymujące się są w takim przypadku równoznaczne z głosami przeciw odrzuceniu weta Senatu.

Patrząc na wynik wtorkowego głosowania widać, że obecnie rządzącym mogłoby zabraknąć do obalenia weta jednego głosu - nawet gdyby do 228 głosów oddanych "za" ustawą dodać głosy dwóch posłów, którzy nie głosowali, ponieważ nie było ich w Sejmie. Przy takim układzie głosów wstrzymanie się Konfederacji od głosu doprowadziłoby do odrzucenia ustawy (podtrzymania decyzji Senatu). 

Senat ma 30 dni na rozpatrzenie ustawy przesłanej mu przez Senat. Może przyjąć ją bez zmian (wówczas od razu trafia do prezydenta), odrzucić w całości lub nanieść poprawki (są odrzucane również bezwzględną większością głosów).