Reforma służb specjalnych, która okroi uprawnienia ABW, reorganizacja w policji, w tym ścigającego zorganizowaną przestępczość Centralnego Biura Śledczego, a do tego  reformy  wymiaru sprawiedliwości. To wszystko rząd zafundował nam z początkiem roku, by – jak zapewnia – służby i instytucje działały sprawniej. Czy jednak reformowanie wszystkiego naraz nie zachwieje poczuciem bezpieczeństwa obywateli?

– Dużo zależy od tego, jaki ton będą nadawać reformom komentatorzy w mediach – mówi „Rz" prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny. – Jednak ludzie, którzy pójdą ze swoją sprawą np. do sądu, będą oceniać efekty reformy na podstawie własnych doświadczeń. Ci, którzy powąchali prochu, nie dają się tak łatwo zwieść rusznikarzom.

Służby, BOR i sądy

Najgłośniej dziś o reformie służb specjalnych, która z hukiem wybuchła po dymisji szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. Wiadomo, że ABW spod kurateli premiera przejdzie pod nadzór szefa MSW,  straci uprawnienia śledcze, a otrzyma wzmocnione analityczne.

To jednak nie koniec rewolucji. Jak nieoficjalnie dowiedziała się „Rz" wkrótce z Biura Ochrony Rządu może odejść gen. Marian Janicki.

W policji zaś zmiany obejmą reformę Komendy Głównej. Z 18 biur powstanie 11, w tym m.in. Biuro Służby Kryminalnej oraz Biuro Prewencji i Ruchu Drogowego. Z kolei CBŚ zostanie wydzielone z KGP.

Michał Szułdrzyński: Polska w budowie a służby w rozsypce

Reorganizacja najmniejszych sądów rejonowych już się dokonała. 79 z nich, czyli blisko jedną czwartą w rejonie, przekształcono w wydziały zamiejscowe. To samo czeka za chwilę najmniejsze prokuratury. Zniknie 16 jednostek, a ok. 40 przekształci się w ośrodki zamiejscowe – by współgrały z mapą sądownictwa.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

O ile z reformą sądów się oswoiliśmy, bo wiadomo o niej od dawna, o tyle szczegóły pozostałych są mniej znane.

Mało konkretów

Najwięcej emocji budzi reforma specsłużb, która – według oficjalnej wersji – była powodem odejścia szefa ABW. Jednak – jak ustaliła „Rz" – założenia planowanej reformy służb są dość mgliste. Tak wynika z liczącego pięć stron dokumentu – projektu założeń reorganizacji specsłużb autorstwa szefa MSW i MON – który wczoraj wpłynął do biura Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. – Jest on tak ogólnikowy i nieprecyzyjny, że ja traktuję go jako inspirację do dyskusji i rozważań, a nie konkretne pomysły, które wejdą w życie – 0cenia przewodniczący Konstanty Miodowicz (PO).

Z dokumentu (ma klauzulę „zastrzeżony") wynika m.in., że wszystkie służby wejdą w struktury resortów, a podział nastąpi na cywilne i wojskowe.  – Ale pomysł ten jest zarysowany nieprecyzyjnie, brak konkretów – wytyka Miodowicz.

Innym pomysłem jest stworzenie nowego gremium, które miałoby znaleźć się pomiędzy premierem a służbami (ministrami), mające kontrolować pracę służb. Mieliby się znaleźć w nim np. emerytowani sędziowie Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, z uprawnieniami kontroli działalności operacyjnej. – To koncepcja nie do zrealizowania, tego typu  „instytucji" nie ma w żadnym kraju na świecie, bo i po co – mówi Miodowicz.

Przypadkowe zmiany?

Poseł Stanisław Wziątek z SLD, przewodniczący sejmowej komisji ds. specsłużb, potwierdza, że założenia są na dużym poziomie ogólności.

– Mam wrażenie, że o tym, co ma być reformowane, decyduje przypadek, a nie całościowe, strategiczne myślenie w kategoriach bezpieczeństwa obywatela, który może się czuć zaniepokojony tym, co się dzieje – mówi poseł Wziątek.

Poseł Marek Opioła (PiS) wiceprzewodniczący komisji, ocenia: – Tworzy to jeden wielki bałagan w państwie, które ma dbać o bezpieczeństwo. Jak mają te wszystkie instytucje pracować, skoro wszystkie naraz przechodzą zmiany? Chyba nie tędy droga – pyta.

Zamieszanie i chaos

Nawet jeśli reformy w finale przyniosą korzyści, służby zapobiegną takim aferom jak Amber Gold, a procesy będą szybsze, to zmiany na wielu frontach mogą spowodować perturbacje i zamieszanie.

Jak niedawno pisała „Rz", likwidacja sądów może spowodować, że 35 tys. trwających procesów trzeba będzie prowadzić od nowa.

Czy równie sprawnie będzie łapało gangsterów CBŚ, jeśli – w związku z reorganizacją Biura – odejdzie z niego gen. Adam Maruszczak? Niebawem się przekonamy.