Reklama

Kolejne zarzuty korupcyjne wobec lobbysty

Tym razem chodzi o wypranie 75 mln zł i wręczenie łapówki przy prywatyzacji Cementowni Ożarów

Publikacja: 22.01.2008 03:53

Cementownia Ożarów

Cementownia Ożarów

Foto: Fotorzepa

Katowicki Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej postawił właśnie Markowi D. pięć kolejnych zarzutów – dowiedziała się „Rz”. Chodzi o korupcję, poświadczenie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wypranie 75 mln zł, „udzielenie osobie środka odurzającego” i posługiwanie się podrobionym dokumentem.

Zbigniew Pustelnik, naczelnik katowickiego wydziału, nie chce mówić o szczegółach. „Rz” dowiedziała się jednak, że zarzut wyprania 75 mln zł dotyczy przywłaszczenia pieniędzy ze spółek należących do Marka D.

Natomiast wielomilionowa korupcja – według naszych informacji – związana jest z Cementownią Ożarów. Komu lobbysta miał wręczyć łapówkę? Czy chodzi o Władysława Bartoszewicza, byłego dyrektora generalnego w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych, którym kierował Wiesław Kaczmarek? – Można powiedzieć, że chodzi o urzędnika – przyznaje tylko prokurator Pustelnik. Bartoszewicz jest ścigany listem gończym właśnie za sprawę Cementowni Ożarów. W połowie lat 90. brał udział w finalizowaniu umowy prywatyzacyjnej z holdingiem Cement Polski na zakup pakietu większościowego akcji zakładu w Ożarowie. Prokuratura chce mu postawić zarzut przyjęcia od Marka D. około miliona dolarów w zamian za przekazanie poufnych informacji dotyczących tej prywatyzacji. Marek D. jest podejrzany też o posługiwanie się podrobionym prawem jazdy. W dokumencie wystawionym na jego nazwisko w 1995 r. napisano, że wydał go Honduras Brytyjski, podczas gdy od 1973 r. kraj ten nazywa się Belize. Prawo jazdy znaleziono w bagażu lobbysty podczas zatrzymania przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego na lotnisku w Balicach.

Lobbysta przebywa w areszcie od jesieni 2004 r. pod zarzutem korumpowania byłego posła SLD Andrzeja Pęczaka, który miał korzystać z podarowanego przez Marka D. luksusowego mercedesa w zamian za informacje o prywatyzacji branży energetycznej. Miał też dostać 820 tys. zł łapówki. Akt oskarżenia wpłynął do sądu w Pabianicach, ale proces, ze względu na chorobę Pęczaka, się nie rozpoczął.

Od roku lobbysta jest też podejrzany o przywłaszczenie około 50 mln zł z firmy Blue Aries, wypranie tej kwoty i niezapłacenie ponad 7 tys. zł podatku.

Reklama
Reklama

Marek D. kilka miesięcy temu miał wyjść na wolność po wpłaceniu 800 tys. zł kaucji. W październiku 2007 r. Sąd Okręgowy w Katowicach się jednak na to nie zgodził. Areszt kończy się lobbyście 31 stycznia. – Złożyliśmy już wniosek o jego przedłużenie – mówi prokurator Zbigniew Pustelnik. Posiedzenie sądu w tej sprawie odbędzie się w Warszawie 28 stycznia.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

i.kacprzak@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Czy prezydent szykuje weto ustawy o KRS? Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Polityka
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama