Reklama

Błąd językowy w uchwale Sejmu. Tuszowano pomyłkę?

Posłowie przyjęli dokument z błędem. Zdaniem opozycji podczas tuszowania pomyłki ktoś złamał prawo.

Aktualizacja: 23.07.2019 13:54 Publikacja: 22.07.2019 19:06

Błąd językowy w uchwale Sejmu. Tuszowano pomyłkę?

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

11 czerwca 1999 roku św. Jan Paweł II odwiedził Sejm i Senat. Była to pierwsza w historii wizyta głowy Kościoła katolickiego w parlamencie narodowym. 20 lat później 12 czerwca 2019 r. Sejm podjął okolicznościową uchwałę. I był to jeden z nielicznych przypadków, gdy do oficjalnego sejmowego aktu wkradł się błąd językowy. Jak ustaliła „Rzeczpospolita", mylnie zapisano tytuł przysługujący przywódcom religijnym.

Nazwa projektu mówiła o „20. rocznicy wizyty Jego Świętobliwości Jana Pawła II". Problem w tym, że zapis słowa „świętobliwość" przez literę „ę" jest niepoprawny. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu słowniki dopuszczały tę formę jako rzadką, ale dziś za poprawną uznają wyłącznie „świątobliwość" z literą „ą".

Projekt wniosło prezydium Sejmu, a uzasadniał go marszałek Marek Kuchciński z PiS, co sugerowałoby, że to on był autorem. Projekt pojawił się 12 czerwca rano, a już o godz. 10.36 był przyjęty przez Sejm. – Ten wstydliwy błąd pokazuje, jakie skutki ma prowadzenie przez PiS legislacji na gwałtu, rety – mówi Robert Kropiwnicki z PO.

Jego zdaniem sprawa może wydawać się zabawna, ale taką nie jest. Powód? Z uchwałą szybko zaczęły dziać się zaskakujące rzeczy.

Chodzi o to, że w ostatecznej wersji zamieszczonej na stronach Sejmu „świątobliwość" występuje już w poprawnej formie. Podobnie jest w uchwale wydrukowanej w „Monitorze Polskim". Problem w tym, że w trakcie prac nie było możliwości usunięcia błędu, bo uchwałę przyjęto w pierwszym czytaniu przez aklamację, czyli jednomyślne zaakceptowanie przez całą izbę.

Reklama
Reklama

Marek Sawicki z PSL alarmuje, że ktoś wprowadził zmianę w uchwalonym akcie, co jest naruszeniem prawa. – Przypomina to sprawę Aleksandry Jakubowskiej, skazanej za usunięcie słów „lub czasopisma" – mówi.

Centrum Informacyjne Sejmu (CIS) problemu nie widzi. „Korekta fragmentu projektu uchwały Sejmu została dokonana w ramach adiustacji tekstu przez służby prawne Kancelarii Sejmu, polegającej m.in. na usunięciu oczywistych błędów językowych czy omyłek pisarskich i nie miała charakteru jego zmiany" – informuje. Dodaje, że uchwała została przyjęta bez błędu, bo marszałek odczytał ją z mównicy w wersji poprawnej, czyli ze słowem „świątobliwość".

12 czerwca rzeczywiście kilkakrotnie wypowiedział to słowo i za każdym razem poprawnie. Problem w tym, że co innego trafiło do oficjalnego stenogramu. W wypowiedzi marszałka trzykrotnie zapisano tam słowo przez literę „ę", również wtedy, gdy odczytuje treść uchwały. Dopiero gdy informuje posłów o jej przyjęciu, „świątobliwość" zapisano poprawnie.

Poza tym, czy to, co powiedział marszałek, ma decydujące znaczenie? – Liczy się to, co w dokumentach. Przecież w Sejmie zazwyczaj głosujemy nad projektami, których nikt nie odczytuje z mównicy – mówi Kropiwnicki.

Opozycja domaga się wyjaśnień, jak często w Sejmie wprowadza się zmiany w przyjętych aktach prawnych. – To bardzo niebezpieczne, bo w ważnej ustawie przecinek albo sposób odmiany wyrazu może mieć decydujące znaczenie – mówi Sawicki.

„W odniesieniu do korekt o charakterze językowym (np. poprawianie błędów ortograficznych, interpunkcyjnych) Kancelaria Sejmu nie prowadzi tego rodzaju statystyk" – odpowiada CIS.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama