Najbogatsi Polacy muszą po raz pierwszy odprowadzić dodatkowy podatek. Wynosi 4 proc. od dochodu przekraczającego 1 mln zł. Wykazujemy go w deklaracji DSF-1 składanej do końca kwietnia. W tym terminie płacimy też daninę.

Kogo czeka ta przyjemność? Osoby pracujące na etacie, dziele, zleceniu czy kontrakcie menedżerskim. Także zarabiających na wynajmie mieszkań (jeśli płacą podatek według skali) oraz sprzedających papiery wartościowe. Nowy podatek dotknie też najbogatszych przedsiębiorców (rozliczających się zarówno według skali, jak i stawką liniową).

Czytaj też:

Danina solidarnościowa: kto w 2020 roku zapłaci dodatkowo 4 proc. PIT

Wspólny PIT z małżonkiem nie uchroni przed daniną solidarnościową

Innowacje z przywilejami

Okazuje się jednak, że wielu milionerów go uniknie. Także tych, którzy prowadzą działalność gospodarczą. Chodzi o mających własny biznes twórców. Głównie programistów, ale także przedsiębiorców, którzy zarabiają na wynalazkach, wzorach przemysłowych i użytkowych czy produktach leczniczych.

Spójrzmy na niedawną interpretację skarbówki. Wystąpił o nią informatyk, który prowadzi działalność gospodarczą. Zajmuje się tworzeniem autorskiego innowacyjnego oprogramowania. Zarabia na sprzedaży licencji na jego użytkowanie. Dochody z tego tytułu rozlicza preferencyjną 5-proc. stawką PIT (jest to tzw. ulga Ip Box). Czy musi od nich zapłacić daninę solidarnościową? Twierdzi, że nie, ponieważ nowy podatek nie obejmuje dochodów z działalności innowacyjnej.

Co na to fiskus? Potwierdził, że takich dochodów nie uwzględnia się przy liczeniu daniny solidarnościowej (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, nr 0112-KDIL2-1.4011.110.2019. 1.AMN).

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

– To bardzo korzystne stanowisko dla przedsiębiorców prowadzących innowacyjną działalność. Od dochodu z praw własności intelektualnej płacą tylko 5-proc. podatek, na dodatek nie obejmuje ich danina solidarnościowa – mówi Grzegorz Ogórek, doradca podatkowy, starszy menedżer w PwC. Dodaje, że oprócz tej grupy przedsiębiorców danina solidarnościowa nie obejmie też rentierów, czyli osób mających dochody pasywne, np. z dywidend czy odsetek. A także z niektórych form umorzenia udziałów i akcji.

Potwierdza to interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (nr 0114-KDIP3-1.4011.555.2019.2.MG), w której stwierdzono, że na wysokość daniny solidarnościowej nie wpływają dochody rozliczane 19-proc. zryczałtowanym podatkiem, zgodnie z art. 30a ustawy o PIT, w tym z umorzenia przymusowego/automatycznego udziałów. Nowy podatek nie obejmie też sprzedaży nieruchomości, np. domu lub mieszkania, pod warunkiem że została dokonana poza działalnością gospodarczą.

Przykład:

Pan Kowalski prowadzi firmę konsultingową. Jego dochód za 2019 r. wyniósł 800 tys. zł. Sprzedał też mieszkanie, dochód z tej transakcji to 400 tys. zł. Czy musi za 2019 r. zapłacić daninę solidarnościową? Nie ma takiego obowiązku. Nie sumuje bowiem dochodów z firmy i ze sprzedaży mieszkania (która nie jest działalnością gospodarczą).

Przy liczeniu podstawy opodatkowania daniną solidarnościową nie uwzględniamy też przychodów opodatkowanych ryczałtowo (z działalności albo najmu) na podstawie ustawy o zryczałtowanym podatku od przychodów ewidencjonowanych.

Dodajemy dochody

Jak mają wyliczyć daninę zobowiązani ją zapłacić?

– Dochody wykazujemy w rocznej deklaracji, uzależnionej od rodzaju zarobków i sposobu opodatkowania. Przykładowo przedsiębiorca płacący podatek liniowy wypełni PIT-36L, a jeśli ma jeszcze wynagrodzenie z etatu, sporządzi także PIT-37. Dochody rozliczy osobno, na potrzeby wyliczenia daniny solidarnościowej musi je jednak zsumować i sprawdzić, czy nie przekroczyły 1 mln zł. Jeśli tak, powinien zapłacić dodatkowy podatek – tłumaczy Grzegorz Ogórek.

Z szacunków Ministerstwa Finansów wynika, że daninę solidarnościową odprowadzi około 25 tys. osób.

Grzegorz Szysz, doradca podatkowy, senior menedżer w Grant Thornton

Danina solidarnościowa to zupełna nowość w polskim systemie podatkowym. Najbogatsi zapłacą ją pierwszy raz przy rozliczaniu zeszłego roku. Nowy podatek trzeba odprowadzić do 30 kwietnia, nie ma jednak się co spieszyć, bo żadnej nadpłaty przy tej okazji nie będzie. Oczywiście deklarację DSF-1 można wysłać fiskusowi wcześniej, choć samo Ministerstwo Finansów specjalnie jakoś do tego nie zachęca, nie przygotowało bowiem jeszcze interaktywnych formularzy. Na stronie resortu jest tylko wzór DSF-1 do wydrukowania. Pamiętajmy, że nową daninę płacą osoby fizyczne, a nie prawne. Pojawia się więc przy tej okazji pytanie, czy nie warto zmienić formy prowadzenia działalności gospodarczej. Może to być opłacalne przede wszystkim wtedy, gdy wspólnicy spółki z o.o. czy akcyjnej nie będą wypłacać sobie dodatkowo opodatkowanej dywidendy, a jednocześnie skorzystają z 9-proc. stawki CIT.