Zasada jest taka, że jeśli pieniądze ze sprzedaży mieszkania przeznaczymy na zakup następnego, nie zapłacimy podatku. Gorzej, jeśli w grę wchodzi też garaż.

Przekonała się o tym czytelniczka. Sprzedała mieszkanie z miejscem postojowym i kupiła podobne nowe. Ponieważ wydała na ten cel całą uzyskaną ze sprzedaży kwotę, była przekonana, że nie zapłaci w ogóle podatku. Fiskus sprowadził ją na ziemię.

– Musi pani wykazać w zeznaniu cały przychód, a zwolnienie z PIT przysługuje tylko w części przeznaczonej na zakup mieszkania. Na miejsce postojowe już nie – dowiedziała się w urzędzie skarbowym.

– Niesprawiedliwość jest widoczna gołym okiem – mówi Beata Hudziak, doradca podatkowy, partner zarządzający w 4TAX Group. Niestety, ustawa o PIT jest bezwzględna. Kwotę za garaż trzeba uwzględnić przy liczeniu podatku, ale zakup innego nie mieści się już w katalogu wydatków mieszkaniowych objętych ulgą. Beata Hudziak dodaje jednak, że zwolnienie powinno przysługiwać w całości, jeśli miejsce postojowe jest kupowane łącznie z mieszkaniem, jako pomieszczenie do niego przynależne.

Razem z lokalem

Zgadza się z tym Tomasz Piekielnik, doradca podatkowy w kancelarii Piekielnik i Partnerzy.

– Z reguły powierzchnia garażowa jest wyodrębniona i stanowi część użytkową, którą można sprzedawać osobno – tłumaczy. – Wtedy faktycznie trudno wykazać, że koszt nabycia miejsca postojowego jest wydatkiem na cele mieszkaniowe. Ale jeśli stanowi – zgodnie z ustawą o własności lokali – pomieszczenie przynależne i jest wpisane razem z mieszkaniem do księgi wieczystej, powinno być traktowane jako jego część – dodaje.

Cele mieszkaniowe

Fiskus nie stosuje jednak takiego podziału. Uważa, że do ulgi nie uprawnia ani zakup garażu wyodrębnionego, ani będącego częścią mieszkania. Używa zawsze tego samego argumentu: miejsce parkingowe nie służy do celów bezpośrednio związanych z zamieszkaniem (np. interpretacje izb skarbowych w Bydgoszczy o nr. ITPB2/415-464/12/IL i w Katowicach o nr. IBPBII/2/415-593/12/JG). O szczegółach rozliczenia z fiskusem decyduje to, kiedy kupiliśmy nieruchomość. Jeśli w 2009 r. i później, musimy wyliczyć dochód ze sprzedaży i zapłacić 19-proc. podatek. Można go uniknąć, przeznaczając pieniądze na cele mieszkaniowe. Mamy na to dwa lata (licząc od końca roku, w którym pozbyliśmy się nieruchomości). Nie będziemy także płacić PIT, jeśli sprzedaliśmy ją po pięciu latach od zakupu (licząc od końca roku, w którym ją nabyliśmy).

Opinie

Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii EOL

Urzędy skarbowe mówią zawsze tak samo: zwolnienia są odstępstwem od zasady powszechności opodatkowania i muszą być interpretowane ściśle. Zapominają jednak, że taka literalna wykładnia (garaż to nie mieszkanie) kłóci się z celem przepisu o zwolnieniu, który został wprowadzony po to, aby wspierać politykę mieszkaniową.

A przecież coraz trudniej kupić lokal bez miejsca parkingowego, deweloperzy muszą bowiem zapewnić je mieszkańcom.

Dlatego uważam, że fiskus powinien złagodzić swoje stanowisko i uznać, że przeznaczenie przychodu na zakup miejsca postojowego, które jest przynależne do mieszkania, uprawnia do zwolnienia z podatku dochodowego. Trzeba też pamiętać, że strony umowy mogą tak ustalić ceny lokalu i garażu, aby zmniejszyć podatkowe obciążenia.