Ministerstwo Finansów przyznaje, że podjęło już pracę nad nowelizacją ordynacji podatkowej. Ma ona m.in. uregulować zasady wykładni prawa podatkowego oraz skatalogować prawa i obowiązki podatników.
Zapowiedź stworzenia nowego kodeksu podatkowego zastępującego dzisiejszą ordynację padła z ust Mateusza Szczurka, przyszłego ministra finansów, podczas sobotniej konwencji PO w Warszawie. Stwierdził on, że miałby zawierać listę praw podatnika.
– Musimy pogodzić interesy sytemu finansów publicznych, podatników i przedsiębiorców i stworzyć system, który będzie sprzyjał dobrobytowi i wzrostowi gospodarczemu – mówił Szczurek. Dodał, że resort, którym będzie kierował, powinien "uczynić życie uczciwych podatników mniej uciążliwym".
Potrzebne są jasne reguły
Stworzenie nowej ordynacji popierają też eksperci.
– Obowiązującą ustawę wprowadzono w 1998 r., w innych realiach prawnych, gospodarczych i politycznych, choćby dlatego, że nie byliśmy członkiem Unii Europejskiej – przypomina Irena Ożóg, była wiceminister finansów. I postuluje, żeby usunąć jeden z podstawowych jej mankamentów. A jest nim brak jasnego określenia wzajemnych relacji władz skarbowych i podatnika.
Inny były wiceminister finansów Jarosław Neneman przypomina, że postulat nowej ordynacji nie jest nowy.
Nowy minister finansów może korzystnie wpłynąć na rynki
– W kręgach osób zajmujących się podatkami mówiono o takiej potrzebie od dawna, a nawet podejmowano prace – zauważa Neneman.
I rzeczywiście: w styczniu tego roku prof. Henryk Dzwonkowski z Uniwersytetu Łódzkiego na specjalnej konferencji w Sejmie przedstawił gotowy projekt nowej ordynacji. Umieszczono go nawet na sejmowej stronie internetowej. Sejmowa Komisja Finansów Publicznych nie podjęła jednak nad nim prac.
Pomoc słabszym
Co zatem powinno się znaleźć w nowej ordynacji czy – jak to określił Mateusz Szczurek – kodeksie podatkowym?
– Przyda się uporządkowanie przepisów od strony formalnej i czysto legislacyjnej. Warto uwzględnić dotychczasowe orzecznictwo sądów administracyjnych i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – postuluje Jarosław Neneman. Nie brak i innych sugestii.
– Fundamentalną sprawą jest wyraźne zapisanie zasady orzekania in dubio pro tributario, czyli w razie wątpliwości na korzyść podatnika jako słabszej strony w postępowaniu – mówi Alicja Sarna, doradca podatkowy w MDDP.
Z kolei Mariusz Marecki, doradca podatkowy w PwC, proponuje, wprowadzić możliwość negocjowania rozstrzygnięć z organem skarbowym, gdy przepisy okażą się niejasne.
– Może byłoby to lepsze niż dzisiejsze arbitralne decyzje czy interpretacje organów skarbowych, owocujące długotrwałymi i uciążliwymi sporami sądowymi w takich przypadkach – zauważa Marecki.