Resort finansów dostrzega absurdy stosowania różnych stawek VAT do faktycznie tych samych produktów, ale sprzedawanych pod różną postacią. Fiskus chce takie absurdy wyeliminować. W ciągu pół roku poinformuje o zmianach.

Paweł Gruza, wiceminister finansów, na środowej konferencji prasowej przywołał przykład hot-doga, którego poszczególne składniki i całość jako gotowe danie mogą być obciążone wszystkimi stawkami przewidzianymi dla żywności i napojów bezalkoholowych, tj. 5, 8 lub 23 proc.

Wiceminister deklarował, że resort nie chce, by stawki VAT były polem konkurencji pomiędzy podatnikami. Tłumaczył, że absurdy wynikają z wprowadzonej w 2011 r. zasady przyporządkowania stawki VAT na podstawie pozycji statystycznych Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług.

Zadeklarował, że niektóre z nich będą eliminowane w krótszym terminie, a ministerstwo musi się też przyjrzeć całemu systemowi przypisywania stawki do danego towaru.

Niewykluczone jest nawet, jak wynika z wcześniejszej wypowiedzi wiceministra Gruzy, zastąpienie trzech stawek VAT na żywność i napoje bezalkoholowe dwiema stawkami.

Taką możliwość potwierdził wiceminister w odpowiedzi na interpelację posła Andrzeja Maciejewskiego (Kukiz'15), pytającego o prace legislacyjne nad wyeliminowaniem stawki 8-proc. i pozostawieniem dwóch pozostałych.

„Ministerstwo Finansów widzi potrzebę wprowadzenia zmian, które usprawnią system stawek podatku od towarów i usług i tym samym ułatwią prawidłowe określenie ich wysokości" – czytamy w odpowiedzi. Propozycja dwóch stawek będzie brana pod uwagę.

Poseł, zgłaszając interpelację, powoływał się na raport firmy doradczej Grant Thornton. Zwróciła ona uwagę na boje między podatnikami a fiskusem, według jakich stawek VAT rozliczać produkty spożywcze, np. dlaczego musztarda obciążona jest 23--proc. stawką, a sos musztardowy 8-proc. Raport wskazuje, że ujednolicenie stawek dla budżetu państwa nie będzie kosztowne, a po opodatkowaniu 8-proc. stawką wszystkich artykułów spożywczych i napojów bezalkoholowych budżet by nawet zyskał 200 mln zł rocznie.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: mateusz.maj@rp.pl