Reklama

Nie do samochodu

Opowiadanie „Chodzenie. Amras" autorstwa nieżyjącego od blisko 30 lat austriackiego pisarza Thomasa Bernharda w świetnym przekładzie Sławy Lisieckiej to jak zawsze u tego autora proza bezpardonowa.
Marek Bieńczyk, pisarz, eseista, historyk literatury, tłumacz.

Marek Bieńczyk, pisarz, eseista, historyk literatury, tłumacz.

Foto: Rzeczpospolita, Jakub Ostałowski

Ostra, pisana niezwykłym językiem oscylującym między szaleństwem a wirtuozerią. Ten, kto przeczyta pierwsze dwa zdania, zrozumie, że tej książki nie można ot tak odłożyć: „Podczas gdy ja, zanim Karrer popadł w obłęd, chodziłem z Oehlerem tylko w środy, to teraz, kiedy Karrer popadł w obłęd, chodzę z Oehlerem również w poniedziałki. Ponieważ Karrer chodził ze mną w poniedziałki, niech pan, skoro Karrer nie chodzi już ze mną w poniedziałki, chodzi ze mną również w poniedziałki, mówi Oehler po tym, gdy Karrer popadł w obłęd i natychmiast zabrano go na górę, do Steinhofu".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama