4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Nagrodzona Oscarem za rolę drugoplanową w „Minari” Yuh-Jung Youn ze swym filmowym wnuczkiem Davidem
Można mówić o stałej tendencji: w ostatnich dwóch latach Oscary za najlepszy film zgarnęli reżyserzy pochodzenia azjatyckiego. W ubiegłym roku był to Bong Joon-ho, który podbił świat kina swoim „Parasite". A teraz w czasach pandemii, dwa miesiące temu, statuetkę odbierała mieszkająca w Stanach, ale urodzona w Pekinie Chloe Zhao. W „Nomadland" sportretowała współczesnych nomadów – ludzi, którzy nie wpisują się w amerykański system, a żyjąc w kamperach, w drodze, szukają swojej wolności. A przecież ważną rolę odegrali niedawno również: Lulu Wang z „Kłamstewkiem" czy Jon Chu z kasowym przebojem „Bajecznie bogaci Azjaci". Krytycy piszą wręcz o nowym pokoleniu twórców o azjatyckich korzeniach. Ostatnio dołączył do tej grupy Lee Isaac Chung. Właśnie z „Minari" – autobiograficzną opowieścią o koreańskich imigrantach w USA.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...
„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
Norwegia miała trolle i się tym chwali. Nic, tylko brać przykład.