Reklama

ABW kręci w sprawie podsłuchiwania Lecha Kaczyńskiego

Wielka afera podsłuchowa czy tylko rutynowa działalność ABW – to pytanie zadaje sobie zapewne każdy po przeczytaniu ostatnich informacji „Gazety Polskiej".
Paweł Lisicki

Paweł Lisicki

Foto: Rzeczpospolita

Przynajmniej ja sobie takie pytanie zadaję i, prawdę powiedziawszy, nie znajduję odpowiedzi. Wiem, wiem. To, że w ogóle zastanawiam się nad prawdziwością tekstu tygodnika, już dowodzi według jednych mej naiwności (przecież to oczywiste), według drugich – braku rozumu (przecież to niedorzeczne). Nic na to nie poradzę. Czerw wątpliwości drąży, robak rozdarcia toczy.

Wielokrotnie widziałem, jak ABW na czele z jej szefem Krzysztofem Bondarykiem osobliwe co najmniej ruchy wykonywała, a jej szef za każdym razem z opresji obronną ręką wychodził. Powiedziawszy to, wszakże trudno mi przyjąć, żeby zuchwałość władzy sięgała tak daleko. W końcu inwigilacja prezydenta to nie w kij dmuchał. Gdyby takie rzeczy miały miejsce, trzeba by uznać, że Polska stoczyła się na poziom Białorusi, a obecny rząd utracił prawowitość. Przedstawione przez „GP" dowody – wprowadzenie 25 października 2008 r. do tajnej Bazy Operacyjnej Centrum Antyterrorystycznego ABW nazwiska śp. Lecha Kaczyńskiego i dołączenie poufnych danych dotyczących prezydenta i jego brata – niczego nie przesądzają. Tym bardziej że podaje je gazeta, która obecny rząd uważa za reżimowy i niegodziwy. Łatwo sobie zatem wyobrazić, że pracujący tam dziennikarze mogą interpretować fakty i dokumenty w taki sposób, żeby potwierdzić przyjęte założenie i wszystkie wątpliwości rozstrzygać na niekorzyść władz. Od tego, że nazwisko prezydenta znalazło się w bazie ABW, do twierdzenia, że był inwigilowany przez Donalda Tuska, droga bardzo daleka.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama