Reklama

Święty Franciszek i mieszek Medyceusza

Franciszek w dramatycznym geście zrzuca bogatą szatę i staje nagi. Tak wybiera ubóstwo i pokorną służbę Kościołowi. Dwieście pięćdziesiąt lat później malarz Ghirlandaio unieważni wybór świętego, wcielając legendę Biedaczyny z Asyżu w krąg wystawnego życia florenckiej arystokracji pieniądza.
„Cud zmartwychwstania dziecka” Ghirlandaio. Fatalny Palazzo Ferroni w tle, św. Franciszek w obłokach

„Cud zmartwychwstania dziecka” Ghirlandaio. Fatalny Palazzo Ferroni w tle, św. Franciszek w obłokach, rodzina Sassettich – na pierwszym planie

Foto: Wikipedia

Francesco Sassetti, dyrektor generalny Banku Medyceuszy (a prywatnie przyjaciel jednego z Medicich, Wawrzyńca Wspaniałego) nie zdołał nakłonić dominikanów, aby w głównej kaplicy Santa Maria Novella wymalować historię swego patrona. Dlatego bankier, chcąc spocząc w rodowym wnętrzu, musiał zakupić nieco mniejszą kaplicę. Domenico Ghirlandaio był wziętym malarzem, więc prace ruszyły dopiero w 1483 r. i trwały trzy lata. Poza freskami z sześcioma scenami z życia Biedaczyny z Asyżu, Ghirlandaio namalował jeszcze „Pokłon pasterzy" oraz drobniejsze postacie jako sybille.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil kontra kardynał Wojtyła
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„Portobello”: Niewydolność systemu
Plus Minus
„Dixit Kids”: Emocjonalne króliczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama