4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 23.08.2015 22:37 Publikacja: 21.08.2015 04:56
Foto: Picasa
Przemiana Arethy Franklin nie była łatwym zadaniem – twierdził Jerry Wexler. – Ja nigdy bym jej nie dokonał. Brakowało mi wizji Clive'a Davisa. Tylko ktoś taki jak Clive, z nadzwyczajnym rozumieniem marketingu stojącego za muzyką, mógł wiedzieć, jak sprzedać Arethę na wielką skalę. Clive wiedział, że musi robić więcej, niż tylko wybierać jej producentów, kompozytorów i partnerów do duetów. Musiał zmienić ją w diwę.
– Nazywam ten proces diwafikacją Arethy – opowiadała Erma. – A odbyła się ona dzięki Clive'owi. On wiedział, że publiczność kocha diwy. Ludzie uwielbiają kobiety, które zdają się żyć lepszym życiem, noszą wspaniałe suknie i spotykają się z pięknymi mężczyznami. Mają osobowość większą nawet niż talent. Mogą przezwyciężyć wszystko dzięki swojej silnej woli. Lubimy je, bo choć wysuwają nierozsądne żądania i miewają rozmaite humory, gwarantują nam rozrywkę. Dzięki nim czujemy się lepiej, bo nic ich nie może pokonać. Taka właśnie jest Aretha.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas