Reklama

Jan Bończa-Szabłowski: Szarże do afer

Politycy zadziwiają nas swoim słowotwórstwem. Przez lata prym wodził prezes Kaczyński. Ale ma godnych naśladowców.
Politycy zadziwiają nas swoim słowotwórstwem. Przez lata prym wodził prezes Kaczyński.

Politycy zadziwiają nas swoim słowotwórstwem. Przez lata prym wodził prezes Kaczyński.

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Fakt, że języki obce są dla nas coraz bardziej obce, nie napawa optymizmem. Ale że nasz rodzimy język też kryje w sobie mnóstwo zagadek, bywa szczególnie niekomfortowe. Przyznać się do tego trochę wstyd, bo po co okazywać słabości?

Stoimy więc coraz mocniej na „Krużgankach oświaty”. I wiemy jedno: nie mogą to być „Krużganki oświaty zdrowotnej”. A potem dziwimy się, gdy ondulacja miesza się nam z owulacją, a policja z polucją. Pan prezydent, którego wystąpienia bywają wciągające, poinformował, że nie będzie posyłał dzieci na edukację zdrowotną i zaciekawił swoją francuszczyzną. Dokonał w niej kilku szarż, wypowiadając się na temat braku ambasadorów. Temat braku ambasadorów oraz kilku afer podjęli chętnie przedstawiciele rządu i pana prezydenta. Przy czym każda ze stron widziała tę sprawę dokładnie odwrotnie. Czy to dowód na istnienie pluralizmu?

Pozostało jeszcze 80% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama