W scenie pierwszej na ekranie pojawiają się nowi królowie komedii, polski odpowiednik duetu Flip i Flap. A może, ze swojskiego podwórka, Kargul i Pawlak. Mniejszy i większy. Bardziej wygadany i bardziej mrukliwy. Szymon Hołownia i Michał Kobosko. Jeden ma pomysły, drugi je realizuje. Skąd idea, żeby studiować właśnie w Collegium Humanum? Skoro, jak twierdzą (Kobosko w TOK FM), była to dla nich tylko jedna z wielu prywatnych uczelni, o których nic im bliżej nie było wiadomo? A rektora Pawła Cz. w zasadzie nie znali? Nie śmiem nawet twierdzić, że mogli usłyszeć od kolegów, że można tam niedrogo nabyć dyplom. Albo nawet, dla wybranych, dałoby się załatwić za darmo.