Reklama
Rozwiń
Reklama

„Tylko my dwoje”: Za drzwiami domu

Niestety, to znak naszych czasów. Filmowcy coraz częściej opowiadają o przemocy domowej.
„Tylko my dwoje”, reż. Valérie Donzelli, dyst. Aurora Films

„Tylko my dwoje”, reż. Valérie Donzelli, dyst. Aurora Films

Foto: Dorota Reksi?ska

Tylko my dwoje” zaczyna się jak romans. Blanche poznaje mężczyznę swoich marzeń. Para pobiera się, rodzą się dwie córeczki. Ale Gregoire zostaje przeniesiony przez swoją firmę do innego miasta. Dla Blanche to cios, bo blisko związana jest ze swoją rodziną – matką i siostrą bliźniaczką. Po przeprowadzce pojawia się pierwszy zgrzyt w związku: okazuje się, że Gregoire o zmianę miejsca pracy prosił. W małżeństwie zaczyna się dziać coraz gorzej. Mężczyzna niechętnie zgadza się na pracę żony w szkole, inwigiluje ją, zamęcza telefonami, separuje od otoczenia. Jest zazdrosny o wszystko i wszystkich, chce ją odciąć od świata, niszczy psychicznie. Wreszcie staje się agresywny. Już nie tylko się awanturuje. Bije.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama