Reklama

„Przy rodzicach nie parlować”: Z ziemi francuskiej do Polski

„Przy rodzicach nie parlować” Aleksandry Suławy powstała z osobistych sentymentów, ale autorka potrafi zuniwersalizować swoją opowieść.
„Przy rodzicach nie parlować”: Z ziemi francuskiej do Polski

Foto: materiały prasowe

Inspiracją był dziadek „z Francji, choć tak naprawdę pochodzący z Rycerki, małej polskiej wioski w górach”. „Nic się w tej historii nie kleiło” – wspomina autorka, próbując łączyć rodzinne opowieści stanowiące, jak pokazuje w swojej książce, część Wielkiej Historii. Urodzony w Haillicourt jako Francois Suława, przyjechał do Polski w 1946 r., stając się Franciszkiem. Jednak „nigdy nie przestał tęsknić za miejscem, gdzie się urodził”.

A zaczęło się od biedy, która wygnała jego rodziców w 1922 r. z Polski. Byli jednymi z około 400 tys. rodaków, którzy wyjechali po lepsze życie do Francji w wyniku zawartej w 1919 r. Konwencji w przedmiocie emigracji i imigracji. W przybranej ojczyźnie stawali się najczęściej górnikami. Kiedy mijał szok kulturowy, zaczynali się „urządzać”. Żyli gorzej niż Francuzi, ale lepiej niż w Polsce. Autorka, przytaczając wiele szczegółów, relacjonuje życie emigrantów, ich związki z miejscowymi. Utworzyli Sokoła – „sportową i patriotyczną potęgę”, a pismo „Narodowiec” miało 50 tys. nakładu i przestało wychodzić dopiero w 1989 r.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama