Książka nie zaczyna się jak typowa praca historyczna, lecz jak reportaż, który stopniowo wprowadza nas w opisywane wydarzenia. Dzięki temu od początku wiemy, że nie będzie to klasyczna publikacja żmudnie omawiająca przyczyny i skutki rabacji galicyjskiej z 1846 r. W sumie „twardej” historii jest tutaj niewiele, ot, pojawia się tam, gdzie musi. Jakub Szela z „Panów piłą” to nie kolejna postać ze szkolnego podręcznika, lecz bohater mitów, legend i podań, czyli niezbędny składnik naszej pamięci zbiorowej i tożsamości.