Kryzys kapitalizmu, zmiany w UE i wojna w Ukrainie – jak w tej rozgrywce powinna grać Polska?
Wiele z rzeczy, które jeszcze niedawno wydawały się niezmienne, pewne już wcale nie są: dominacja kapitalizmu w światowej gospodarce, pokój w Europie, relacje wewnątrz Unii Europejskiej czy priorytety w NATO. To jednak nie musi oznaczać, że to, co przyjdzie, będzie dla Polski gorsze.
Po ostatnim szczycie NATO można przypuszczać, że w zamian za brak realnej perspektywy członkostwa w sojuszu, Zachód będzie chciał w relacjach z Ukrainą przesunąć punkt ciężkości na kwestię członkostwa w UE. Ukraina ma prawo czuć rozczarowanie, bo liczyła od razu na jedno i na drugie. Z polskiej perspektywy wygląda to jednak zupełnie inaczej. Na zdjęciu przygotowania do wystąpienia Joe Bidena w Wilnie 11 lipca
Często możemy dziś usłyszeć brzmiące dramatycznie, ale też efektownie opinie dotyczące sytuacji w świecie i w Europie, które mówią, że to, co było, skończyło się, że nic nie będzie takie jak przedtem i takie, jakie znaliśmy. Pomijając zbędną emfazę takich ocen, trzeba nie tylko zgodzić się z nimi, ale także spojrzeć na nie przez pryzmat naszej polskiej sytuacji. Rozdział trzech dekad pozimnowojennego świata faktycznie dobiegł końca dla Polski. Był to jednocześnie okres wyjątkowego rozwoju dla naszego państwa i społeczeństwa. Czy ten koniec oznacza także kres dobrych perspektyw dla nas?
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.