Marek A Cichocki

Marek A. Cichocki: Zakwestionowane pewniki

Czy powinniśmy ponownie przemyśleć źródła europejskiego i światowego porządku po końcu zimnej wojny? I w czym miałoby nam to pomóc?

Marek A. Cichocki: Zbrojenie Europy

Na Starym Kontynencie przeważał w poprzednich latach pogląd, że zamiast wykładać wielkie sumy na utrzymanie własnego potencjału odstraszania, lepiej jest ugłaskać Rosję czy Chiny. Rok 2022 całkowicie zmienił ten sposób myślenia.

Marek A. Cichocki: Koniec idei brexitu

W sposób wręcz niezauważony, bez większych komentarzy i spektakularnych wyborczych decyzji, dobiegło końca jedno z najważniejszych i politycznie bardziej wstrząsających wydarzeń ostatnich kilku lat w Europie – brexit.

Marek A. Cichocki: Świat niepoukładany

Współczesna cywilizacja Zachodu zbudowana jest na przekonaniu, że świat możemy zawsze w sposób racjonalny i korzystny dla nas poukładać. Takie przekonanie stało się możliwe tylko dlatego, że uwierzyliśmy we własną moc zdolną usuwać całkowicie tragiczność z ludzkiego życia.

Marek A. Cichocki: Idee mają konsekwencje

Żadna z dominujących dzisiaj w Europie form populizmu: narodowa, liberalna czy lewicowa, nie potrzebuje wcale samodzielnych obywateli.

Marek. A. Cichocki: Amerykańska próba

Ani Francja, ani Niemcy nie mają nam nic realnego do zaproponowania w kwestii twardego bezpieczeństwa.

Marek A. Cichocki: Polska i USA. Wspólnota interesów

Waszyngton chce uczynić cały nasz region bardziej samodzielnym elementem europejskiej architektury bezpieczeństwa.

Marek A. Cichocki: Przestroga z przeszłości

Niezależnie od sentymentów warto pamiętać, że wielonarodowa rzeczywistość monarchii austro-węgierskiej skończyła się katastrofą.

Marek A. Cichocki: Prawdziwy koniec pewnej epoki

Zdjęcia wydobywającego się na powierzchnię Bałtyku gazu z uszkodzonego gazociągu stają się symbolem definitywnego końca prowadzonej od ponad pół wieku niemieckiej polityki wschodniej.

Marek A. Cichocki: Obudzona wspólnota

Tłum ludzi czekających przez kilka dni, by oddać hołd królowej, zaktualizował coś, o czym wszyscy dawno zapomnieli lub po prostu uznali za nieistniejące.