Reklama

Joanna Szczepkowska: Liberalizm, autorytaryzm i zniewolone umysły

Idę na marsz 4 czerwca, idę za Donaldem Tuskiem.
Joanna Szczepkowska: Liberalizm, autorytaryzm i zniewolone umysły

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Kiedy Jarosław Kaczyński wygłosił przemówienie o liberalizmie, poczułam coś w rodzaju zazdrości. Od dawna chciałam poruszyć temat idei liberalnych na polskim gruncie, tylko jak to zrobić obiektywnie, krytycznie, nie będąc posądzoną o kryptopisizm?

Rządy autorytarne, do których niewątpliwie zmierza Kaczyński, poza skutkami obywatelskimi mają też te, które znamy dobrze z PRL-u. Powoli, niespostrzeżenie wkrada się autocenzura, która nie bierze się ze strachu o swoją własną przyszłość, tylko z lęku większego. „Jak będziemy się wychylać, to wejdą ruscy” – takie hasło nabiera dzisiaj innego znaczenia, ale za PRL-u istniało ciągle w naszej podświadomości i większość z nas czuła się zwolniona z oporu w imię małej stabilizacji, na którą „ruscy pozwalają”. Takie bytowanie Człowieka Zniewolonego wiązało się ze skrępowaniem własnych myśli, wypieraniem prawdy nawet wobec samego siebie, nie mówiąc już o rozmowach. Moje zdanie o zakończeniu komunizmu 4 czerwca 1989 r. miało być takim wytrychem, które otwierało drzwi do całkiem innych przestrzeni.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama