Pochylona postać pianisty przy klawiaturze jest drobna, ale przyciąga wzrok. Skupienie, nastrój, melancholia… Ale zaraz, zaraz – klawiatura to ostrze kosy, i to raczej nie tej używanej przez sielankowego żniwiarza, lecz ponurą kostuchę. W dodatku ostrze to wskazówka zegara, nieubłaganie odmierzającego czas. A jeśli zegar chodzi, los pianisty jest przesądzony… Co więc symbolizuje ta samotna, skupiona na grze postać? Że tylko sztuka nadaje sens i potrafi oprzeć się przemijaniu? I tylko dzięki niej można zapomnieć o nieuchronnym losie? A może na odwrót – że wszelka twórczość wymaga poświęcenia, a wrażliwy artysta jest skazany na samotność?