Reklama

Józef Robakowski: Żeby życie było interesujące, trzeba je umieć przeżyć świadomie

– Nie było do kogo się odezwać. Jeden na drugiego donosił, byłem kilka razy przesłuchiwany – mówi autor i bohater wystawy „Gnuśne lata 80.”, którą można oglądać w Łodzi. Rozmowa z Józefem Robakowskim, artystą multimedialnym
„Jestem elektryczny”, portret Józefa Robakowskiego z telewizyjnego performansu artysty w 1995 r.

„Jestem elektryczny”, portret Józefa Robakowskiego z telewizyjnego performansu artysty w 1995 r.

Przez całe życie utrzymuje pan bardzo szybkie tempo pracy – teraz wystawa w Łodzi, wkrótce w podkrakowskich Krzeszowicach. Dopiero co pokazywał pan swoje filmy w Wiedniu. No i ta intensywna obecność w mediach społecznościowych...

Niektórzy zarzucają mi, że jestem zbyt aktywny, chociaż mam 83 lata. Nie rozumieją, że bierze się to z potrzeby działania, robienia ważnych dla mnie rzeczy, takich jak fotografia kreacyjna czy film analityczny na przykład. Choć nie do końca pojmuję dzisiaj świat najnowszych technologii, to jednak wiem, co trzeba zrobić, żeby przełożyć dawne prace na dzisiejsze możliwości. I dodam, że ostatnio zostałem zaproszony do wykreowania pierwszej wystawy, otwierającej nową odsłonę w świetnej prywatnej łódzkiej galerii ATLAS Sztuki. Już wkrótce pojawi się w Łodzi nowoczesne międzynarodowe centrum różnych mediów.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama