Reklama

Michał Szułdrzyński: Rozum i wiara

Winę za rozprzestrzenianie się teorii spiskowych na temat szczepień ponosi religia – taką tezę postawił kilka dni temu w „Rzeczpospolitej" prof. Marek Migalski. Jego rozumowanie jest bardzo proste: religia każe wierzyć w rzeczy niezwykłe, więc jeśli ktoś jest w stanie przyjąć, że 16-letnia Żydówka urodziła Boga, który potem zmartwychwstał, to czy historia o tym, że pandemia jest wynikiem spisku najbogatszego człowieka, który za pomocą programu masowych szczepień chce przejąć kontrolę nad ludzkością, dla takiej osoby brzmieć będzie mniej wiarygodnie?
Michał Szułdrzyński: Rozum i wiara

Foto: AFP

Zdaniem Migalskiego przez tysiąclecia ludzkość wytworzyła tysiące rozmaitych religii, które miały za zadanie tłumaczyć pochodzenie tego, czego nie zrozumiała: grzmoty, burze, susze czy powodzie. Gdy te zjawiska wyjaśniła nauka, religia wydaje się siedliskiem ciemnoty.

Rozumowanie to obarczone jest kilkoma wadami. Zauważmy na przykład, że ruch antyszczepionkowy jest rozwinięty u naszych południowych sąsiadów. Według sondażu z początku grudnia, chęć zaszczepienia się na Covid wskazało niecałe 40 proc. Czechów. Tymczasem ich kraj uchodzi za jeden z najbardziej zlaicyzowanych na świecie. Aż 65 proc. społeczeństwa deklaruje się jako ateiści.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama