Reklama

Jan Maciejewski: Realizm, dosłowność i sceny łóżkowe

Od pewnego czasu stopień realizmu odmierzam pewną małą srebrną łyżeczką.
Jan Maciejewski: Realizm, dosłowność i sceny łóżkowe

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Żona jednego z bohaterów powieści „Nie strzeżone progi" Heinricha Bölla miała w zwyczaju zostawiać na łóżku wszystko to, co każdy normalny człowiek odkłada na stół lub nocną szafkę. Jej mąż codziennie przed snem wyciągał z pościeli ołówki, gumki do włosów, szpulki nici, klucze, drobne monety. Pewnego dnia kobieta nagle zachorowała i równie szybko zmarła. Wszystko trwało kilka godzin – atak wyrostka, perforacja, śmierć. Rano byli jeszcze szczęśliwym małżeństwem, wieczorem mężczyzna wrócił do ich mieszkania sam. Przysiadł na brzegu łóżka i w tej chwili zsunęła się z niego mała srebrna łyżeczka. Ostatni pożegnalny ślad.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Sztuczna inteligencja na froncie. „Istnieje ryzyko, że broń autonomiczna sama zacznie podejmować decyzje”
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Plus Minus
Cztery punkty kluczowe dla rozwoju ataku na Iran. Co przyniesie operacja Epicka Furia?
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama