Wielkanoc chyba cała w najgłębszym sensie jest o nadziei. Tak jak Boże Narodzenie jest o początku, wchodzeniu w nowe, inicjacji, tak Wielkanoc budzi w nas subtelne poczucie, że tęsknota nie jest bez sensu, że to, co minęło lub przemija, może jeszcze powrócić, że nie wszystko jest ostateczne. To oczywiście lekcja ze Zmartwychwstania.
Nie wiem, ile w tym przypadku (bibliści mają rozbieżne zdania), ale data święta Zmartwychwstania Pańskiego zawsze pozostaje w jakiejś koniunkcji z początkiem astronomicznej wiosny. W czasach pogańskich odbywającym się w równonoc słowiańskim „jarym godom" czy irańskiemu świętu „nouruz" towarzyszyły ognie i fety, uczty i tańce. Trudno więc było nie włączać tej tradycji do chrześcijańskiego kalendarza. I nie świadczy to wcale o jakimś synkretyzmie Wiary Chrystusowej, ale raczej o poszanowaniu dawnych obyczajów, które nowa religia po prostu dostosowywała do swojego przesłania.
Pozostało jeszcze 83% artykułu
Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji RP.PL!
Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji z kraju i świata.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL, PRO.RP.PL oraz e-Prenumeraty „Rzeczpospolita" w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.