Reklama

Robert Mazurek: Judasz, zdrajca, symetrysta

Myślę czasem, czy to wszystko mogłoby wyglądać inaczej? Choćby tak jak wtedy, 20 lat temu, w pewną ciepłą czerwcową niedzielę.
Donald Tusk i Jarosław Kaczyński

Donald Tusk i Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzpa, Jerzy Dudek

Moi angielscy przyjaciele wzięli mnie na imprezę. Towarzystwo podobne do nich – młoda, wykształcona klasa średnia, ktoś, jak John, był anglikańskim księdzem, ktoś, jak Susie, lekarzem, inni równie uprzejmi, dość zamożni, ale bez szaleństw.

Media żyły nadchodzącymi czwartkowymi wyborami parlamentarnymi. Czy laburzyści pod wodzą Blaira utrzymają przewagę? A może, po czteroletniej przerwie, wrócą konserwatyści? Kto gdzie stracił, kto zyskał, ile uszczkną libdemy? Obserwowanie brytyjskiej kampanii pochłaniało i mnie. Wpadam więc z rozpaloną głową na imprezę i przeżywam szok. Nikt nie rozmawia o polityce, dosłownie nikt! Ktoś o pracy, ktoś o dzieciach, ktoś chwali się wakacyjnymi planami, inny narzeka, że dalej niż do swego cottage nie pojedzie, bo ledwo kupili i trzeba remontować, no i dla rodziców, których powinni wziąć ze sobą, tak będzie wygodniej. Jak to, świat oddech wstrzymuje, a oni o chacie na wsi?!

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama