Reklama

Stary Szwed wciąż żyje

Gustaw Adolf dzięki zręcznej propagandzie odwołującej się do symboli biblijnych stał się dla niemieckich protestantów mężem opatrznościowym. Potrafili mu nawet wybaczyć, że stając po ich stronie w wojnie trzydziestoletniej spalił i obrabował Niemcy
Stary Szwed wciąż żyje

Foto: Rzeczpospolita

375 lat temu rozwiały się sny o potędze Gustawa II Adolfa. Wystarczyło parę strzałów podczas bitwy pod Luetzen 6 listopada 1632 r., by zginął władca, w którym widziano protestanckiego cesarza. Dlaczego ten król Szwecji tak łatwo nie tylko podbił Niemcy, ale i wykreował się na zbawcę czczonego przez protestanckich Niemców do dziś? I dlaczego wraz z jego śmiercią wszystkie te plany tak łatwo się rozwiały?

Luetzen leży 20 km na południe od Lipska. Bitwa rozegrała się na polach za miastem położonych wzdłuż strategicznego traktu lipskiego. Kiedy odwiedzam to miejsce, tak jak w dniu bitwy wieje lodowaty listopadowy wiatr, pola spowija mgła, która zdecydowała o śmierci króla.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama