Reklama

Inna twarz populizmu

Światowe rynki finansowe stały się „potworem”, któremu trzeba pokazać jego miejsce. Bankowcy zaś to alchemicy ponoszący odpowiedzialność za „masowe zniszczenie” aktywów i upadek wielu zwykłych ludzi.

A teraz zagadka. Kto wypowiedział te słowa? Hugo Chavez? Fidel Castro? Slavoj Żiżek? A może inny pogrobowiec marksistowskiej doktryny widzącej w bankierach grupę chciwych krwiopijców, którzy na upadku biedaków zbijają niebotyczne fortuny? Otóż nie. Jakkolwiek by to dziwnie brzmiało, są to opinie Horsta Köhlera, prezydenta Niemiec, byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Czytając je kilka dni temu na czołówce w „Financial Timesie”, kilka razy musiałem się upewnić, czy się nie mylę.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama