Reklama

Po liberalizmie czas na chrześcijaństwo

Chrześcijaństwo przez otwartość i solidaryzm społeczny odpowiada na problemy świata. I nie odwołuje się przy tym ani do myślenia liberalnego, ani komunistycznego.
Po liberalizmie czas na chrześcijaństwo

Foto: AFP

30 lat temu rozpoczął się upadek komunizmu – systemu rywalizującego z liberalnymi demokracjami Zachodu. W pewnym momencie komunizm ugiął się pod swoim ciężarem i po prostu zapadł – jako idea stał się mniej atrakcyjny dla świata niż kiedyś. Dziś podobnie wydaje się zapadać liberalizm, przestając odgrywać najważniejszą rolę w światowej gospodarce i debacie publicznej. Co może zająć opuszczoną przez niego przestrzeń?

Oferty dla zniechęconych liberalizmem nie ma Rosja. Uważa się ona wprawdzie za przeciwnika globalnego liberalnego porządku, ale nie oferuje żadnego uniwersalnego światopoglądu, który mógłby porwać niezadowolonych Brazylijczyków albo studentów na kampusach w krajach zachodnich. A kiedyś tak przecież było. Za sprawą komunizmu w latach 60. ubiegłego wieku wielu zachodnich studentów otaczało kultem Mao Zedonga i Che Guevarę. Jednak dziś nie ma podobnych obiektów uwielbienia – choć przecież możliwości popularyzacji liderów w dobie Instagrama są teoretycznie znacznie większe niż pół wieku temu.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama